O krok od tragedii na przejeździe kolejowym w Zastowie koło Krakowa. Kobieta kierująca autem osobowym próbowała dostać się na drugą stronę w momencie zamykania szlabanów. Zatrzymała się, kiedy belka szlabanu wylądowała na dachu pojazdu.
Na szczęście w pobliżu byli policjant i SOK-ista, którzy akurat patrolowali przejazd w ramach akcji prewencyjnej.
Widząc zagrożenie oraz zbliżający się pociąg, funkcjonariusze podjęli interwencję, policjant uniósł rogatkę i polecił kobiecie natychmiast wycofać pojazd. Kilka sekund po tym jak kierująca wycofała pojazd, przez przejazd z dużą prędkością przejechał pociąg
- relacjonuje Rafał Wawrzuta z krakowskiej policji.
Kierująca dostała 500 złotych mandatu, a służby po raz kolejny przypominają. W momencie, kiedy przed przejazdem kolejowym włączy się sygnalizacja świetlna, należy bezwzględnie się zatrzymać, aż do wyłączenia się świateł.