Samorządowcy z zachodniej Małopolski nie zamierzają rezygnować z walki o pociągi pasażerskie na trasie Kraków-Skawina-Oświęcim. Regularne połączenia na tej linii z rozkładu jazdy zostały wykreślone z przyczyn ekonomicznych w grudniu ubiegłego roku. Teraz gminy chcą wspólnie pójść na układ z PKP.
Nie chcą się prosić i apelować, ale zamierzają wziąć sprawy w swoje ręce. Połączenia na tej linii zlikwidowano w grudniu. Wtedy decyzję tłumaczono, że pociągami jeździ zbyt mało pasażerów i nie słuchano argumentów samorządowców. Teraz władze gmin zmieniają taktykę. Jak przekonuje w rozmowie z naszym reporterem Mariusz Krystian, wójt Spytkowic, w rozmowach z PKP same prośby nie wystarczą.
Samorządy Spytkowic, Zatora, Brzeźnicy i Skawiny podpisały już porozumienie. Chcą na własny koszt tworzyć infrastrukturę, która pozwoli pasażerom dojechać do linii kolejowej, zaparkować auto i umożliwić im dalszą podróż pociągiem.
Na opracownie projektu gminy zdobyły już pieniądze z funduszy norweskich. Po wakacjach samorządowcy będą gotowi do negocjacji z PKP - nie wykluczają nawet dotowania połączeń - mówi Zbigniew Bieran, burmistrz Zatora. Jeżeli uda się przekonać PKP, pociągi będą mogły wrócić najwcześniej w 2014 roku. Wnioski do nowego - grudniowego rozkładu jazdy zostały już złożone.
( Marek Medela /dw)