Ostatnie dni przyniosły kolejny przykład ludzkiej głupoty. W internecie pojawił się film zamieszczony przez zagranicznych turystów, na którym kilka osób... kąpie się w Morskim Oku. Tymczasem tego typu rekreacja na terenie parku narodowego jest surowo wzbroniona i szkodzi przyrodzie.
Posłuchaj Szymona Ziobrowskiego, dyrektora TPN
Turyści, pomijając już wątpliwą przyjemność kąpania się w lodowatej wodzie, złamali wszelkie możliwe przepisy obowiązujące na terenie TPN. Szymon Ziobrowski, dyrektor parku, nie ma wątpliwości jak określić zachowanie osób które widać na wspomnianym filmie.
- To skrajna głupota. To złamanie ustawy o ochronie przyrody. Grozi za to mandat w wysokości do 1000 złotych. Zdarzają się incydentalne przypadki, że ludzie moczą nogi w stawach. To nie jest dobre, ale takie wybryki piętnujemy. Spróbujemy dotrzeć do osób, które zamieściły ten film w internecie - mówi Ziobrowski.
Praktycznie co roku na terenie Tatrzańskiego Parku Narodowego zdarzają się przeróżne wybryki turystów. Niektórzy dla zakładu na szczyt Giewontu potrafią wnieść rower i tam go zostawić. Inni swego czasu wymalowali głazy przy drodze do Morskiego Oka hasłami kibolskimi. Jeszcze inni rozbili sobie biwak na Hali Gąsienicowej. Jedni robią to kpiąc sobie z ochrony przyrody, inni tłumaczą swoje zachowanie niewiedzą.
Przypominamy: Tatry: Rower porzucony na szczycie Giewontu
(Przemysław Bolechowski/ko)