Wtorek, 27 paź 9 °C Jakość powietrza: Umiarkowana Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Rozbiórka domu bez wiedzy właściciela na Woli Justowskiej. Rozprawa została odroczona

Ze względu na zły stan zdrowia oskarżonego w sprawie nielegalnej rozbiórki na Woli Justowskiej w Krakowie, rozprawa została odroczona. Chodzi o wyburzenie budynku przy ulicy Królowej Jadwigi, na działce Thomasa Zielińskiego. Zieliński wrócił do Krakowa po kilkuletnim pobycie w Wiedniu i chciał odbudować rodzinny dom. Na miejscu zastał jednak.. żwir i stertę cegieł.

Rozbiórka domu bez wiedzy właściciela na Woli Justowskiej. Rozprawa została odroczona
Zdjęcie ilustracyjne. / fot: pixabay

O nielegalną rozbiórkę Thomas Zieliński oskarżył dewelopera, który tuż przy jego działce wybudował bloki. Filip A. twierdzi, że nie ma nic wspólnego z rozbiórką. Kolejny termin rozprawy został ustalony na 12 grudnia.

Śledztwo w tej sprawie zostało umorzone z powodu braku wykrycia sprawców. Właściciel odwołał się do sądu, który nakazał prokuraturze ponowne zbadanie sprawy. Ponowne śledztwo również zakończyło się umorzeniem – z powodu braku znamion czynu zabronionego.

W tej sytuacji właściciel skierował subsydiarny akt oskarżenia do sądu. Taki akt może wnieść pokrzywdzony w sprawach ściganych z oskarżenia publicznego w sytuacji, gdy dwukrotnie odmówi tego prokurator (po wykorzystaniu drogi zażalenia sądowego).

Oskarżył w nim prezesa i członka zarządu spółki deweloperskiej oraz investment managera (kierownika budowy) o wdarcie się na działkę, składowanie materiałów budowlanych, wycięcie roślinności i drzew, ingerowanie w stan techniczny nieruchomości, usunięcie ogrodzenia, a wreszcie stopniowe i całkowite wyburzenie budynku i obniżenie gruntu o 1 m.

Sąd uznał, że konieczne będzie wysłuchanie wyjaśnień od oskarżonych, przesłuchanie świadków, w tym nabywców lokali w nowo wybudowanych budynkach oraz pracowników spółki deweloperskiej.

Sytuację właściciela dodatkowo komplikuje fakt, że zgodnie z planem zagospodarowania nie będzie on mógł wybudować nowego domu. Uchwalony w 2013 roku plan zakłada na jego działce tereny zielone. Mógłby jedynie wyremontować budynek istniejący - ale budynku już nie ma.

Jak ustaliła PAP, plan ten jednak został zaskarżony i de facto na razie nie obowiązuje.

"Domagamy się wskazania winnego polecenia zburzenia domu i 'uporządkowania' nieruchomości" – powiedziała PAP w sądzie pełnomocniczka oskarżyciela subsydiarnego adwokat Klara Andres z Kancelarii Andres i Wspólnicy. Jak przypomniała, pierwsze dochodzenie w tej sprawie zostało umorzone z uwagi na niewykrycie sprawców przestępstwa; kolejne – z uwagi na brak znamion czynu zabronionego.

"Prokurator nie dopatrzył się szkody właściciela. Odrzucił rzeczywisty uszczerbek majątkowy, jakim jest zniszczenie jego domu, uznając, iż jeżeli w przyszłości będzie możliwe zabudowanie działki, wówczas nie zaistnieje sytuacja szkody, a raczej nakładów ze strony osób trzecich na nieruchomość właściciela w wysokości 13 tys. złotych" – powiedziała adwokat.

Jak podkreśliła, w uzasadnieniu decyzji prokurator wskazał, że w świetle istniejących dowodów pośrednich i zasad racjonalnego i logicznego rozumowania należy przyjąć odpowiedzialność spółki, ale ponieważ uznał, że szkody nie było oraz brak bezpośrednich dowodów, postanowił postępowanie umorzyć.

"Tymczasem naszym zdaniem istnieją uzasadnione podejrzenia, iż za sprawą stoi spółka deweloperska, ponieważ był to jedyny podmiot żywotnie zainteresowany usunięciem nieruchomości. Nikt inny, w żaden sposób nie miałby z tego korzyści" – podkreśliła adwokat.

Przyznała, że cieszy ją decyzja sądu o zbadaniu sprawy w toku przewodu sądowego. "Akt oskarżenia jest bardzo szczegółowy, materiał dowodowy jest obszerny, świadkowie wskazują konkretne osoby, które wchodziły na teren nieruchomości, 'porządkowały teren', a spółka energetyczna potwierdziła, że odcięcie prądu nastąpiło na wniosek spółki, która poinformowała, że nastąpiło odsłonięcie kabla na skutek robót ziemnych" – powiedziała pełnomocniczka.

Jak podkreśliła, "bezpośrednich dowodów nie ma, ale zamknięty ciąg poszlak prowadzi do jednego wniosku, że tylko spółka była zainteresowana rozbiórką budynku".

(Martyna Masztalerz/PAP/ko)

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • Zaduszki Organowe 2026. Muzyczny maraton w krakowskich świątyniach

  • Ktoś wyłamał bariery na zamkniętym zjeździe z DK75 w Gnojniku. Drogowcy zawiadomili policję

  • Nocne utrudnienia na obwodnicy Brzeska. Kierowcy jadący w stronę Krakowa pojadą objazdem

  • Samochód dachował i leżał w polu. Pijanego kierowcę odnalazł policyjny pies

  • Duże zmiany na S-7 w krakowskich Mistrzejowicach. Już niedługo tędy pojadą kierowcy

  • ZUS w Suchej Beskidzkiej po modernizacji. Więcej miejsca i udogodnienia dla klientów