Ponad 4000 rodziców podpisało się pod petycją przeciwko obniżeniu dotacji dla niepublicznych żłobków w Krakowie. O tym, że takie placówki będą dostawały z miejskiej kasy mniej pieniędzy, zdecydowali kilka tygodni temu radni. Teraz grupa rodziców pociech zapisanych do niepublicznych żłobków przygotowują petycję do władz miasta. Do tej pory za każde dziecko niepubliczny żłobek dostawał 735 złotych miesięcznie. Od nowego roku będzie to 600 złotych, a od sierpnia - 400.
Posłuchaj co mówi dyrektor Wydziału Polityki Społecznej, Równości i Zdrowia Urzędu Miasta Krakowa Sebastian Lipowski.
Rodzice domagają się wycofania zmian, bo to oni będą musieli dołożyć różnicę do czesnego.
- Trzeba gdzieś wygospodarować te pieniądze, z czegoś zrezygnować. Poważnie zastanawiam się, czy nie będzie mi większą pomocą np. moja mama - mówią mamy maluchów.
Grzegorz Jasiński z Porozumienia Krakowskich Żłobków Niepublicznych przekonuje, że koszt miesięcznej opieki nad dzieckiem w publicznej placówce jest nawet trzy lub czterokrotnie wyższy względem dotacji przed planowaną obniżką.
- Utrzymanie każdego miejsca w placówce publicznej kosztuje miasto 2100 zł - mówi. "Rodzic staje przed faktem dokonanym" - dodaje Beata Gadzała-Grzęda, dyrektorka żłobka "Serduszko" w Krakowie i członkini Porozumienia.
Rodzice i dyrektorzy złożą w Radzie Miasta Krakowa projekt społecznej uchwały wycofującej zmiany.
Rodzicom w Krakowie dużo łatwiej jest znaleźć miejsce dla dziecka w żłobku niesamorządowym. W żłobkach publicznych w Krakowie jest tylko 3000 miejsc, podczas gdy w prywatnych - ponad 9,5 tysiąca.
"Będziemy stać na straży tego stanowiska"
Jest odpowiedź na protesty rodziców i władz niepublicznych żłobków, którzy sprzeciwiają się przegłosowanej przez Radę Miasta obniżce dotacji dla placówek.
- Zdajemy sobie sprawę, że państwo mogą protestować. Propozycja, którą złożył prezydent, a radni przyjęli, jest dosyć łagodna. Nie ma tąpnięcia. Uchwały są roczne. Będziemy analizowali skutki i reagowali na bieżąco. W przyszłym roku będzie podobna sytuacja. Demografia jest bezlitosna. W tym momencie mamy w Krakowie 2000 urodzeń mniej niż w roku wcześniejszym. Dzieci na pewno nie będzie przybywać - przekonuje dyrektor Wydziału Polityki Społecznej, Równości i Zdrowia Urzędu Miasta Krakowa Sebastian Lipowski.
Przeciwnicy obcięcia dotacji założyli petycję. W formie pisemnej i online podpisało się pod nią już ponad 4 tysiące osób.