Wtorek, 27 paź 1 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Referendum w Krakowie: trwa cisza referendalna, zasady inne niż przed wyborami

Cisza referendalna zaczęła obowiązywać od północy w piątek w Krakowie w związku z zaplanowanym na niedzielę referendum w sprawie odwołania prezydenta i Rady Miasta. To głosowanie różni się od wyborów samorządowych czy parlamentarnych. W związku z tym, że w trakcie referendum kluczowa jest frekwencja, zakazane jest choćby namawianie do udziału w głosowaniu.

Referendum w Krakowie: trwa cisza referendalna, zasady inne niż przed wyborami
Fot. archiwum RK.

Posłuchaj co mówi Barbara Golanko z delegatury Krajowego Biura Wyborczego w Krakowie

- Ludzie się przyzwyczajali, że w ciągu dnia były konferencje prasowe, była wskazywana frekwencja na godzinę dwunastą, na godzinę siedemnastą. W przypadku referendum nie zbieramy danych o frekwencji i nie informujemy o tej frekwencji. Samo zachęcanie lub zniechęcanie do udziału w głosowaniu, prezentowanie wypowiedzi osób głosujących, w których zachęcają oni do wzięcia udziału w głosowaniu, prezentowanie wypowiedzi, także tych archiwalnych, osób opowiadających się za udziałem w referendum lub nawołujących do niebrania udziału w tym referendum, jest niedopuszczalne w okresie ciszy wyborczej - informuje Barbara Golanko z delegatury Krajowego Biura Wyborczego w Krakowie.

Ponad dwa tysiące osób dopisało się do głosowania w Krakowie. Efekt referendum?

Ola Sobczak

W trakcie ciszy zabrania się prowadzenia kampanii wyborczej. Nie wolno też nawoływać do udziału w referendum. Nie można rozdawać ulotek, zabrania się również ogłaszania sondaży oraz prowadzenia różnych innych form agitacji, które mogłyby wpłynąć na wyniki referendum.

Złamanie tych zakazów jest wykroczeniem. W przypadkach złamania zakazów związanych z ciszą referendalną, sąd może orzec w podstawowych przypadkach grzywnę od 20 złotych do 5 tysięcy złotych.

Dwie karty i 453 komisje. Jak będzie wyglądało referendum w Krakowie?

Marzena Florkowska

Aby referendum ws. odwołania prezydenta Krakowa Aleksandra Miszalskiego (KO) było ważne, do urn musi pójść co najmniej 158 555 mieszkańców, czyli minimum 3/5 liczby osób biorących udział w wyborze prezydenta miasta w II turze. W przypadku rady miasta, w której większość ma KO i Nowa Lewica, minimalna wymagana liczba głosujących wynosi 179 792.

Każda z osób, która pójdzie do lokalu wyborczego w dzień referendum - otrzyma od członka komisji dwie karty do głosowania. 

- Niedopuszczalne będzie zachowanie, gdyby takie miało miejsce, aby komisje zadawały pytania, czy wydać jedną kartę, czy wydać dwie karty. Komisja wydaje komplet kart, natomiast jeżeli ktoś nie będzie chciał skorzystać z tej karty, inicjatywa musi być po stronie wyborcy, który oczywiście może odmówić pobrania którejś z nich - mówi Barbara Golanko.

Aby głos był ważny, trzeba zaznaczyć odpowiedź TAK - jeśli jesteśmy za odwołaniem prezydenta lub radnych, lub NIE - jeśli chcemy, aby dalej pełnili swoje funkcje. 

Referendum w Krakowie. Ekspert: „W niedzielę wszystko może się wydarzyć”

Patryk Kubiak

Referendum ws. odwołania Miszalskiego oraz Rady Miasta Krakowa zostało zainicjowane przez grupę obywateli, oficjalnie odcinających się od polityki. Ich pomysł wsparli politycy opozycji, w tym PiS, Konfederacja, a także środowisko radnego i byłego posła PO Łukasza Gibały - głównego rywala Miszalskiego w wyborach na prezydenta w 2024 r. Twarzą komitetu referendalnego stał się przewodniczący rady dzielnicy Stare Miasto Jan Hoffman.

Przeciwnicy zarzucają Miszalskiemu m.in. zadłużenie miasta, kolesiostwo, niespełnienie wyborczych obietnic, sprawowanie urzędu w sposób niegodny. Nie podobają się im również sposób wprowadzenia i zasady strefy czystego transportu (SCT), podwyżki cen biletów, wydłużenie godzin płatnego parkowania.

Zdaniem Miszalskiego próba jego odwołania jest dla jego krytyków rodzajem „dogrywki” do ostatnich wyborów samorządowych. W ostatnich tygodniach w rozmowach z dziennikarzami przyznał, że niektóre decyzje były błędne i zapowiedział korekty, polegające m.in. na wycofaniu opłat dla mieszkańców za parkowanie w niedzielę w centrum miasta, zmianach kadrowych i zmniejszeniu liczby etatów w urzędzie.

Komentarze

Powiązane

  • Referendum w Krakowie: trwa cisza referendalna, zasady inne niż przed wyborami

    Elżbieta Raczyńska

  • Cisza wyborcza obowiązuje także podczas referendum. Co wolno, a czego nie?

    Marzena Florkowska

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

  • Przez ponad 200 lat uważano go za kopię. Sensacyjne odkrycie na Wawelu

    Gabriela Koziara

Najnowsze

  • Urząd Miejski w Wojniczu już w nowej siedzibie. Przeprowadzka opóźniła się o kilka miesięcy

  • Wenecja 1 – odrestaurowana kamienica ze strefą wellness w Krakowie

  • Osada Czorsztyn odzyska blask. Ruszyła rewitalizacja zabytkowego kompleksu

  • Czy Europa wraca do najciemniejszych czasów XX wieku? Konstanty Gebert: „Powracają nastroje w innych kostiumach”

  • Koniec z niebezpiecznym skrzyżowaniem w Zembrzycach? Powstanie rondo turbinowe

  • W Zakopanem wrze wokół obwodnicy. "Drogę będę miała pod salonem"