Dwie zabytkowe chaty, które ponad 150 lat temu wybudowano w nowohuckiej Mogile, zniknęły bez śladu. Tak przynajmniej twierdzi miejski radny z Nowej Huty, Tomasz Urynowicz. Zabytki zostały rozebrane, bo przeszkadzały w budowie trasy S7 z Rybitw na Igołomską. Jak się jednak okazuje, chaty nie zniknęły a już 2 lata temu zostały przeniesione do skansenu w Niepołomicach, gdzie zrekonstruowano z nich zabytkową kuźnię.
Posłuchaj co mówi Urszula Szlegier z Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad
Przed budową drogi wojewódzki konserwator zabytków nakazał przeniesienie chat w inne miejsce po to, aby je zachować. Jak alarmował na Facebooku radny Urynowicz, ich los jednak po ponad trzech latach jest nieznany. "To jedne z najstarszych budowli w nowohuckiej Mogile" - zaznaczał w rozmowie z Radiem Kraków.
Według wytycznych Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków rozebrane chałupy miały być przekazane przez Generalną Dyrekcję Dróg Krajowych i Autostrad do skansenu na terenie Zamku w podkrakowskich Niepołomicach. I tak też się stało. Fundacja Zamek Królewski w Niepołomicach potwierdziła, że elementy chat trafiły do niej już dwa lata temu. Zrekonstruowano z nich zabytkową kuźnię, która stoi na terenie skansenu Podegrodzie.
Jedna z chałup jakie pozostały w Nowej Hucie./fot: Aleksandra Skóra
Urszula Szlegier z Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad dodaje, że niewiele elementów dwóch starych chat nadawało się do ponownego wykorzystania. Tego typu obiektów, wybudowanych w XIX-tym i na początku XX. wieku jest w Nowej Hucie coraz mniej.
Wciąż jednak pozostaje żal, że ta część historii Nowej Huty - czyli to, co tam było przed powstaniem kombinatu - zaczyna bezpowrotnie ginąć. Tak jest już od wielu lat. Zwraca na to uwagę Paweł Jagło - kierownik Muzeum Dzieje Nowej Huty. "Gdy Nowa Huta powstawała, wiele chat zostało zniszczonych, np. w trakcie budowy Bieńczyc Nowych. Ja te chaty porównałbym do kamienic krakowskich - po co je zachowywać? Kiedyś miał nawet powstać skansen nowohuckiej wsi. Na tereny Krzesławic sprowadzono z Jawornika kościół, który do dziś tam stoi i miał być zaczynem skansenu" - tłumaczy w rozmowie z Radiem Kraków Paweł Jagło.
Skansen jednak nigdy nie powstał. Na terenie nowohuckich wiosek, w różnych miejscach, pozostało jeszcze kilkadziesiąt takich starych domów. Większość jest wciąż zamieszkała. Ich los na bieżąco powinny śledzić służby konserwatorskie.
Opinii Wojewódzkiego Konserwatora nie udało uzyskać Radiu Kraków - Jan Janczykowski jest na urlopie, a jego zastępca był nieuchwytny, bo przebywa w delegacji.
(Maciej Skowronek/ko)
Obserwuj autora na Facebooku: