Polski Związek Piłki Nożnej zapowiada, że po meczu Śląska Wrocław z Wisłą Kraków przeanalizuje sprawę niewpuszczenia zorganizowanej grupy kibiców gości i w razie naruszenia przepisów sięgnie po sankcje dyscyplinarne. Chodzi o sobotnie spotkanie Betclic 1. Ligi we Wrocławiu, zaplanowane na 7 marca o godz. 17.30. Prezes i właściciel Wisły Kraków, Jarosław Królewski, ogłosił, że nie przystąpi ona do meczu. Klub nie zgadza się też na walkower.
W przesłanej odpowiedzi PZPN podkreśla, że udział kibiców gości jest „integralną częścią piłkarskiego widowiska”, a każda odmowa przyjęcia zorganizowanej grupy musi być „racjonalnie uzasadniona i udokumentowana”. Związek zaznacza też, że zasadność takiej decyzji oceniają organy dyscyplinarne, a po stwierdzeniu nieprawidłowości możliwe są kary przewidziane w regulaminie – od sankcji finansowych po bardziej dotkliwe środki. Z informacji przekazanej Radiu Kraków wynika również, że prezes PZPN Cezary Kulesza zorganizował spotkanie trójstronne z przedstawicielami obu klubów.
Wisła Kraków nie zagra meczu we Wrocławiu. Jest oświadczenie
Federacja zastrzega jednak, że nie może reagować prewencyjnie jeszcze przed pierwszym gwizdkiem. „Ewentualne postępowanie może zostać wszczęte dopiero po meczu, jeśli dojdzie do naruszenia przepisów” – wynika ze stanowiska PZPN. Sprawa miałaby wówczas trafić do Komisji Dyscyplinarnej PZPN, która po analizie materiału dowodowego zdecyduje o ewentualnej karze.
Całe zamieszanie zaczęło się od decyzji Śląska Wrocław o niewpuszczeniu zorganizowanej grupy kibiców Wisły na stadion. Wrocławski klub tłumaczył ją względami bezpieczeństwa i chęcią zminimalizowania ryzyka zagrożeń podczas imprezy masowej. Według doniesień medialnych decyzja miała być związana także z oczekiwaniami środowiska kibicowskiego Śląska.
Na ruch gospodarzy ostro zareagowała Wisła Kraków. W oficjalnym komunikacie klub oświadczył, że „nie będzie akceptować działań, które podważają fundamenty profesjonalnego futbolu, reputację klubu oraz prawa naszych kibiców”. Wisła zażądała od PZPN natychmiastowej reakcji, w tym najwyższych sankcji regulaminowych dla Śląska, a także rozważała zamknięcie stadionu dla publiczności lub nawet przeniesienie meczu do Krakowa. Klub zapowiedział też dalsze kroki prawne i skargi do kolejnych instytucji.
Prezes i właściciel Wisły Kraków Jarosław Królewski ogłosił tymczasem, że drużyna nie zamierza rozegrać meczu we Wrocławiu. W opublikowanym oświadczeniu poinformował, że mimo licznych rozmów i prób nie udało się doprowadzić do zmiany decyzji w sprawie obecności kibiców „Białej Gwiazdy” na stadionie Śląska. „Z ogromnym żalem i rozdartym sercem muszę stwierdzić, że nie udało mi się zmienić otaczającej nas rzeczywistości. Kibice Wisły Kraków nie będą mogli obejrzeć meczu z trybun stadionu we Wrocławiu” – napisał. Jak podkreślił, decyzja o nieprzystąpieniu do spotkania jest „ostateczna i nieodwołalna”, a klub bierze odpowiedzialność za jej konsekwencje.