Wtorek, 27 paź 0 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Od zamkniętego sektora do groźby walkowera. Jarosław Królewski stawia ultimatum Śląskowi Wrocław

To, co początkowo wyglądało na kolejny, smutny epizod ogólnopolskiego bojkotu kibiców Wisły Kraków, w ciągu kilkudziesięciu godzin przerodziło się w bezprecedensowy kryzys na zapleczu Ekstraklasy. Hitowe starcie Betclic 1. Ligi pomiędzy Śląskiem Wrocław a Wisłą Kraków (zaplanowane na 7 marca) stanęło pod ogromnym znakiem zapytania. Wszystko za sprawą radykalnej i niezwykle ostrej reakcji prezesa "Białej Gwiazdy", Jarosława Królewskiego, który postanowił powiedzieć stanowcze "dość" fikcyjnym - zdaniem środowiska Wisły Kraków - tłumaczeniom wrocławskiego klubu.

Od zamkniętego sektora do groźby walkowera. Jarosław Królewski stawia ultimatum Śląskowi Wrocław
Stadion Miejski we Wrocławiu. Autorstwa Stadion Wrocław - Praca własna, CC BY-SA 4.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=85434809

Kropla, która przelała czarę goryczy

Zarzewiem całego konfliktu jest oczywiście oficjalna decyzja Śląska Wrocław o zamknięciu sektora gości dla sympatyków Wisły. Choć tajemnicą poliszynela jest fakt, że wrocławski klub po prostu ugiął się pod szantażem własnych fanatyków (którzy grozili całkowitym bojkotem meczów domowych), w oficjalnym komunikacie Śląsk zasłonił się ustawą o bezpieczeństwie imprez masowych i "szczegółową analizą ryzyka".

Bezpośrednim zapalnikiem, który wywołał wybuch Jarosława Królewskiego, były jednak wydarzenia z poranka 4 marca. Prezes Śląska, Remigiusz Jezierski, udzielił wywiadu w Radiu Wrocław, w którym z uporem podtrzymywał narrację o względach bezpieczeństwa i szerokich konsultacjach z policją. Jarosław Królewski publicznie określił te tłumaczenia mianem "idiotycznych" i uznał, że całkowicie przelały one czarę goryczy.

Ultimatum: 48 godzin na prawdę albo bojkot meczu

Reakcja sternika krakowskiego klubu była błyskawiczna i brutalnie szczera. Królewski opublikował kategoryczne oświadczenie, stawiając władzom Śląska oraz wrocławskiej policji bezwzględne ultimatum.

Prezes Wisły dał organizatorom i służbom dokładnie 48 godzin na opublikowanie w mediach precyzyjnej i zgodnej z prawdą informacji o faktycznych powodach niewpuszczenia kibiców gości. Królewski domaga się zaprzestania kreowania fałszywej rzeczywistości.

Opcja walkowera

Jeśli w wyznaczonym czasie opinia publiczna nie pozna prawdy popartej twardymi dowodami, drużyna Wisły Kraków w ogóle nie przyjedzie do Wrocławia. Będzie to oznaczało oddanie meczu walkowerem. Swoją decyzję Królewski argumentuje logiką samych gospodarzy. Wskazuje, że skoro klub i miejscowa policja oficjalnie przyznają, że nie są w stanie zabezpieczyć na stadionie zorganizowanej grupy kibiców, to on jako prezes nie może ryzykować zdrowia i życia swoich zawodników w tak niebezpiecznym miejscu.

Czy Wisła faktycznie nie pojedzie do Wrocławia?

Jarosław Królewski oficjalnie poinformował, że podjęto już konkretne kroki, które pokazują, że ze strony Wisły scenariusz, że Wisła nie uda się na mecz ze Śląskiem, jest jak najbardziej realny. O scenariuszu zbojkotowania meczu zostali już oficjalnie poinformowani trener pierwszej drużyny, Mariusz Jop, oraz prezes PZPN, Cezary Kulesza. Na znak solidarności, Klub Biznesu Wisły Kraków zrezygnował z wyjazdu na Tarczyński Arena, anulując wszystkie wykupione pakiety VIP.

Skarga do Komisji Europejskiej

W tle wciąż pozostaje zapowiedziana wcześniej przez Wisłę skarga do unijnych organów na nielegalną pomoc publiczną (wielomilionowe dotacje z kasy miejskiej), jaka płynie do Śląska Wrocław, co w skrajnym przypadku grozi wrocławianom nawet bankructwem.

Co dalej?

Wydaje się, że prezes Jarosław Królewski stracił cierpliwość. Z jednej strony Śląsk to jedna z drużyn, która może się okazać najgroźniejsza w walce o Ekstraklasę. Utrata trzech punktów, mimo dużej przewagi Wisły, może się okazać bardzo dotkliwa. Z drugiej strony trzeba sobie odpowiedzieć na pytanie, dlaczego cierpieć przez całą sytuację mają prawdziwi kibice klubu, którzy chcą wspierać swoją drużynę na meczu wyjazdowym, a przez jakieś chore układy patologicznych środowisk ma im to być odbierane?

Pierwszy gwizdek we Wrocławiu zaplanowano na sobotę godz. 17:30. Czy go usłyszymy? Dowiemy się w najbliższych godzinach.

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

  • Przez ponad 200 lat uważano go za kopię. Sensacyjne odkrycie na Wawelu

    Gabriela Koziara

Najnowsze

  • Urząd Miejski w Wojniczu już w nowej siedzibie. Przeprowadzka opóźniła się o kilka miesięcy

  • Wenecja 1 – odrestaurowana kamienica ze strefą wellness w Krakowie

  • Osada Czorsztyn odzyska blask. Ruszyła rewitalizacja zabytkowego kompleksu

  • Czy Europa wraca do najciemniejszych czasów XX wieku? Konstanty Gebert: „Powracają nastroje w innych kostiumach”

  • Koniec z niebezpiecznym skrzyżowaniem w Zembrzycach? Powstanie rondo turbinowe

  • W Zakopanem wrze wokół obwodnicy. "Drogę będę miała pod salonem"