Bohaterem tego jakże ekstrawaganckiego pomysłu był radny Polskiego Stronnictwa Ludowego, Jacek Soska.
Posłuchaj radnego Jacka Soski
Jacek Soska na białym koniu pokonał około 50 kilometrów. Wyruszył z Jeżówki koło Wolbromia. Działacz Polskiego Stronnictwa Ludowego chciał w ten sposób zwrócić uwagę na problem zbyt małej liczby miejsc parkingowych przed Urzędem Marszałkowskim przy ulicy Racławickiej w Krakowie. Większość radnych akcję Jacka Soski odebrała z przymrużeniem oka. Radny zapewnił, że koń na którym przyjechał jest w dobrej kondycji i wycieczka do miasta mu nie zaszkodziła. Na czas obrad sejmiku zwierze miało zapewnioną wodę, opiekę i świeżą trawę, która rośnie koło budynku Urzędu Marszałkowskiego.
Jacek Soska narzekał na to, że w bezpośrednim sąsiedztwie urzędu przygotowano zaledwie 19 miejsc parkingowych. Jak jednak przypomina wicemarszałek Województwa Małopolskiego Roman Ciepiela: " Radni mogą zostawiać swoje samochody na parkingach, które od budynku urzędu oddalone są zaledwie o kilka metrów".
Posłuchaj: Roman Ciepiela
Jacek Soska ma własną stadninę koni . Na dzisiejsze obrady sejmiku przyjechał z Jeżówki koło Wolbromia. To nie pierwszy kontrowersyjny pomysł radnego - w ubiegłym roku Jacek Soska zasłynął z pomysłu wypasu owiec na krakowskich Błoniach.
(Aneta Regulska/ko)