Dzisiaj rano centrala Straży Pożarnej została zawiadomiona, że w jednym z przedszkoli pali się wyposażenie sal. Sytuacja wyglądała dość groźnie i istniała obawa, że mogło dojść do wybuchu gazu. Na miejscu jednak okazało się, że wybuchł nie gaz a... dmuchany zamek dla dzieci. Dodatkowo na skutek zwarcia instalacji elektrycznej w urządzeniu, które pompowało powietrze do gumowej konstrukcji wybuchł pożar.
Posłuchaj relacji Przemysława Bolechowskiego
Jak dowiedziało się Radio Kraków, na szczęście nikomu nic się nie stało, a dzieci w budynku, ze względu na wczesną porę, jeszcze nie było.
Nad ranem personel jednego z nowotarskich przedszkoli, gdy przyszedł do pracy, uruchomił kompresor, aby nadmuchać stojący w jednej z sal plastikowy zamek - służący do zabawy dla dzieci. W trakcie pracy urządzenia doszło jednak do awarii. Najpierw na skutek zbyt dużego ciśnienia dmuchana zabawka wybuchła, a potem doszło do zwarcia instalacji elektrycznej i w pomieszczeniach pojawił się ogień. Palący się plastik spowodował spore zadymienie w całym przedszkolu i to właśnie przysporzyło strażakom najwięcej problemów.
Spaliło się trochę zabawek i część wyposażenia jednej z sal dla dzieci.