W Krakowie przy kopcu Krakusa odbyła się tradycyjna Rękawka. Święto obchodzone co roku we wtorek po świętach wielkanocnych, przypomina pradawne zwyczaje związane z wiosennymi zaduszkami.
Posłuchaj materiału Joanny Orszulak
Mimo zimna i padającego od rana śniegu i śniegu z deszczem, na Kopcu Krakusa w średniowiecznej wiosce wybudowanej na obchody tradycyjnego święta Rękawki, atmosfera była gorąca. Odbyły się pojedynki rycerskie, a zwiedzający mogli zajrzeć do dawnych pracowni rzemieślniczycyh i zobaczyć jak kiedyś wyrabiano garnki, koszyki i metalowe przedmioty.
"Przyjeżdżamy tutaj co roku, żadna pogoda nas nie odstrasza. Najbardziej podobał mi się bieg wojów. I też, gdy wojowie wchodzą na górę i zapalają krzak. Piękne widowisko" - mówią krakowianie, którzy przybyli na kopiec Kraka.
Według tradycji, dawniej podczas święta Rękawki, zamożni mieszkańcy miasta zrzucali z Kopca Krakusa monety, owoce i chleb, które zbierali ubodzy mieszkańcy miasta. Dziś ten obyczaj zamieniono na targi. Zwiedzający mogli spróbować potraw gotowanych według średniowiecznych przepisów.
(Joanna Orszulak/ko)