Prokuratura Rejonowa w Zakopanem tłumaczy, że zebrany materiał dowodowy nie pozwolił na postawienie trzem zatrzymanym mężczyznom zarzutu zabójstwa. Cała trójka została przesłuchana w charakterze świadków i dzisiaj zostaną zwolnieni do domów. Na odzieży mężczyzn co prawda znaleziono ślady krwi, ale badania w Komendzie Wojewódzkiej w Krakowie nie pozwoliły na ustalenie, czy należy ona do zabitego Marcina M.
Marcin M. miał bardzo poważne obrażenia głowy i od razu było wiadomo, że nie chodzi o wypadek a czyjeś celowe działanie. Policja szybko wytypowała i zatrzymała trzech mężczyzn podejrzanych w tej sprawie. Wiadomo, że bezpośrednią przyczyną śmierci były cztery silne ciosy zadane w głowę tępym narzędziem.
Najprawdopodobniej chodzi tutaj o młotek, którym musiał posługiwać się jeden z napastników. Zatrzymani to mężczyźni w wieku od 18 do 22 lat - mieszkańcy podhalańskich miejscowości: Dzianisza i Witowa. Wiadomo, że cała trójka to osoby doskonale znane policji, które na swoim koncie mają już różnego rodzaju przestępstwa.
Wiadomo już również, że podejrzani znali zabitego nastolatka, choć trudno mówić o jakiś bliższych relacjach. Nadal jednak nie znane są motywy działania domniemanych sprawców szczególnie, że ci konsekwentnie nie przyznają się do winy.
Przypominamy: Przy drodze do Morskiego Oka znaleziono zwłoki
Przeczytaj: Zatrzymano podejrzanych ws. zabójstwa pod Tatrami?
(Przemysław Bolechowski/ko)