Wtorek, 27 paź 9 °C Jakość powietrza: Umiarkowana Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Po audycie w szpitalu Narutowicza: jest zawiadomienie do prokuratury

Autor:  Elżbieta Raczyńska
Opracowanie:  Łukasz Konatowicz
Źródło:  opracowanie własne
 Dołącz do czytelników  Obserwuj w Google News

Jest zawiadomienie do prokuratury o możliwości popełnienia przestępstwa w krakowskim szpitalu imienia Gabriela Narutowicza. Pismo podpisał 6 lutego prezydent Krakowa Aleksander Miszalski. Tę informację potwierdził Radiu Kraków wiceprezydent Stanisław Kracik.

Po audycie w szpitalu Narutowicza: jest zawiadomienie do prokuratury
Szpital im. Narutowicza. Fot. E. Raczyńska

Zawiadomienie to wynik przeprowadzonego w szpitalu audytu. Z kontroli wynika, że szpital jest zadłużony na 130 milionów złotych, dochodziło do nadużyć finansowych i gospodarczych ze strony poprzedniej dyrekcji, a pracownicy otrzymywali ogromne nagrody i premie niezgodnie z procedurami.


Szpital ma czas do końca marca na przygotowanie planu wyjścia z długów. W tym momencie placówka prosi miasto o pożyczkę w wysokości 25 milionów złotych - jest ona konieczna do spłaty najpilniejszych zobowiązań u wierzycieli.

Wyniki audytu szokują

Audyt, zlecony przez prezydenta Krakowa w listopadzie 2024 roku, potwierdza niegospodarność zarządzania mieniem szpitala przez dyrekcję, środkami publicznymi i prowadzeniem gospodarki finansowej z naruszeniem przepisów prawa.

Znacznie zniekształcone były sprawozdania finansowe za rok 2022 i 2023. Szpital wynajmował lokale użytkowe w szpitalu za wyjątkowo niskie kwoty - (12zł za metr kwadratowy), nie były też założone subliczniki energii elektrycznej.

Premie w szpitalu osiągały gigantyczne kwoty - rekordziści z samych nagród otrzymywali rocznie nawet 100 tysięcy złotych – mówił jeszcze w listopadzie ubiegłego roku w rozmowie z Radiem Kraków Jacek Hymczak, pełnomocnik dyrektora szpitala im. Narutowicza.

Audyt wykazał ostatecznie, że łączna suma premii może być liczona „w milionach”.

„Tylko w pierwszym kwartale wypłacono ok. 600 tysięcy złotych premii, poza dodatkami funkcyjnymi, które były ujęte w etatach”

- informuje wiceprezydent Krakowa Stanisław Kracik i dodaje, że miasto złoży zawiadomienie prokuratury.

"Nasz wydział audytu i kontroli jest statutowo zobowiązany do tego, żeby wobec stwierdzonych nieprawidłowości jeszcze w tym tygodniu wysłać zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa" - tłumaczy wiceprezydent Krakowa.

Zadłużenie szpitala w tym momencie wynosi 160 milionów złotych.

Szpital ma czas do końca marca na przygotowanie planu wyjścia z długów. Jeśli tego nie zrobi - wiceprezydent nie wyklucza odwołania obecnej dyrektor szpitala Narutowicza.

"Pracujemy nad planem naprawczym. Myślę, że potrzebujemy jeszcze miesiąca i będziemy gotowi do tego, by przedstawić go panu prezydentowi"

- zapewnia dyrektor szpitala Mariola Marchewka, która pełni swoją funkcję od 10 miesięcy.

Jak mówi - w momencie ogłoszenia konkursu na stanowisko dyrektora nikt nie wiedział o fatalnej sytuacji finansowej szpitala. Podkreśla, że systematyczność w leczeniu pacjentów oraz jakość świadczeń nie są zagrożone.

We wtorek odbędzie się posiedzenie krakowskiej Komisji Zdrowia. Jak informuje dyrektor Szpitala Narutowicza - będą wnioskować do Radnych o zmianę statutu szpitala. W tym momencie w szpitalu pracuje 5 zastępców dyrektora. Władze szpitala chcą zredukować liczbę stanowisk. Zdaniem dyrektor Marchewki szpital jest mały i może działać bez tylu wicedyrektorów. Każde takie stanowisko to dodatkowe koszty.

Miasto udzieli pożyczki?

Szpital zwrócił się też do miasta o pożyczkę w wysokości 25 milionów złotych. O tym, czy zostanie ona udzielona miały zdecydować właśnie wyniki audytu. Wiceprezydent Kracik mówi Radiu Kraków, że udzielenie pożyczki jest konieczne, ale kwota miałaby być przeznaczona na częściowe spłaty długów i odzyskanie wiarygodności u wierzycieli. O tym, czy pożyczka zostanie udzielona – zdecydują radni.

Szpital im. Narutowicza w finansowych tarapatach. Czy miasto pożyczy pieniądze?

Patryk Kubiak

Jak dodaje Stanisław Kracik - pierwsze informacje o nieprawidłowościach w szpitalu pojawiły się 3 lata temu. Pismo w tej sprawie miało wpłynąć do ówczesnego wiceprezydenta Andrzeja Kuliga.

Powiązane

  • Tarnowska firma bada sprawę zakupu nieruchomości przez Instytut Dmowskiego od "słupa". W tle korupcja?

    Jacek Bańka

  • Szpital im. Narutowicza w finansowych tarapatach. Czy miasto pożyczy pieniądze?

    Patryk Kubiak

  • Jest krakowski odprysk afery Collegium Humanum. Chodzi o dwóch członków rad nadzorczych miejskich spółek

    Patryk Kubiak

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Prezydent Gibała zwolnił dyrektora ZIS. W tle ponad 300 tys. zł dla firmy PR

    Ola Sobczak

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • Spór o UPA dzieli już nie tylko Polskę i Ukrainę. Ekspert wskazuje na przełom

  • Zamknięto dziki parking na krakowskich Bielanach. Miasto szuka rozwiązania

  • Odwołana rzeczniczka uczniów zabiera głos. "Dzień wcześniej dostałam pismo od prezydenta Gibały"

  • 20-letni sołtys Cikowic chce głosować za własnym odwołaniem. W tle konflikt z proboszczem

  • Bruk-Bet Termalica melduje się w 1/8 finału Pucharu Polski

  • Groźny wypadek na rynku w Nowym Sączu. BMW wjechało na chodnik i potrąciło pieszego