Wtorek, 27 paź 0 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

PiS włącza się w zbiorkę podpisów pod krakowskim referendum

Prawo i Sprawiedliwość włącza się w zbiórkę podpisów pod referendum o odwołanie prezydenta i Radę Miasta Krakowa. "Bunt w Krakowie narasta" - przekonywali parlamentarzyści i radni PiS. Według nich, w Krakowie jak w soczewce widać, czym skutkują rządy Koalicji Obywatelskiej: "zadłużeniem, butą i pychą".

PiS włącza się w zbiorkę podpisów pod krakowskim referendum
PAP/Art Service

Posłuchaj co mówią Małgorzata Wassermann i Rafał Bochenek z PiS

Posłanka PiS Małgorzata Wassermann tłumaczy, że nie spodziewała się, że ta prezydentura będzie "aż tak zła".

- Mamy prezydenta skaczącego po dachach, śpiewającego. W zamian nie mamy nic. Nie mamy inwestycji. Nie mamy ograniczenia długu w mieście. Mamy wreszcie ogromny wysyp kolesiostwa - mówi. "Mieszkańcy są ewidentnie oburzeni. Pokazują to protesty, pokazują to wpisy w internecie, pokazuje to aktywność w przestrzeni publicznej wielu mieszkańców dotychczas niezaangażowanych politycznie" - dodaje poseł Rafał Bochenek.

Jak dowiedziało się Radio Kraków od organizatorów akcji referendalnej, w pierwszy dzień zebrano około 5 tysięcy podpisów.

Komitet referendalny zarejestrowany

We wtorek zarejestrowany został komitet referendalny w Państwowej Komisji Wyborczej. Utworzyło go 21 osób, które określają się jako apolityczne. Są wśród nich m.in. krytyczni wobec Aleksandra Miszalskiego radni dzielnicowi, dziennikarze i artyści. 

"Nie da się kupić Krakowa". Aleksander Miszalski stanowczo o organizatorach referendum ws. jego odwołania

Patryk Kubiak

Wśród zarzutów organizatorów potencjalnego referendum są między innymi zbyt opieszała walka z zadłużeniem Krakowa, brak przeprowadzenia zewnętrznego audytu w magistracie po objęciu urzędu i wprowadzanie kolejnych podwyżek - jak chociażby biletów na komunikację miejską, przy jednoczesnym braku poprawy funkcjonowania transportu.

Organizatorzy akcji referendalnej przekonują również, że działania prezydenta nie licują z powagą urzędu - a chodzi między innymi o komunikację z wyborcami, prowadzoną choćby poprzez filmiki zamieszczane w mediach społecznościowych.\

Co musi się stać, by referendum doszło do skutku?

Organizatorzy mają 60 dni na zebranie ustawowo wymaganej liczby podpisów mieszkańców, którzy są uprawnieni do głosowania - co najmniej 10 proc. krakowian posiadających czynne prawa wyborcze. W Krakowie oznacza to, że pod wnioskiem o przeprowadzenie referendum odwoławczego musi podpisać się minimum około 60 tys. osób.

Obywatelskie referendum czy polityczna gra?

Piotr Łęgowski



Po sprawdzeniu liczby i autentyczności podpisów komisarz wyborczy będzie mógł wydać postanowienie o przeprowadzeniu referendum. Będzie ono ważne, gdy do urn pójdzie przynajmniej 3/5 liczby wyborców, którzy głosowali w drugiej turze wyborów samorządowych w 2024 roku.

Komentarze

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

  • Przez ponad 200 lat uważano go za kopię. Sensacyjne odkrycie na Wawelu

    Gabriela Koziara

Najnowsze

  • Urząd Miejski w Wojniczu już w nowej siedzibie. Przeprowadzka opóźniła się o kilka miesięcy

  • Wenecja 1 – odrestaurowana kamienica ze strefą wellness w Krakowie

  • Osada Czorsztyn odzyska blask. Ruszyła rewitalizacja zabytkowego kompleksu

  • Czy Europa wraca do najciemniejszych czasów XX wieku? Konstanty Gebert: „Powracają nastroje w innych kostiumach”

  • Koniec z niebezpiecznym skrzyżowaniem w Zembrzycach? Powstanie rondo turbinowe

  • W Zakopanem wrze wokół obwodnicy. "Drogę będę miała pod salonem"