Szef krakowskich struktur PSL Piotr Kempf nie wyklucza, że mógłby zostać komisarzem Krakowa po odwołaniu prezydenta Aleksandra Miszalskiego. W rozmowie z Radiem Kraków przyznał, że jeśli premier złoży mu taką propozycję, trudno byłoby ją odrzucić.
Jeśli taka propozycja padnie, to premierowi się nie odmawia
- powiedział Radiu Kraków Piotr Kempf.
Nazwisko szefa krakowskich struktur PSL pojawia się wśród kandydatów na komisarza, który miałby zarządzać Krakowem do czasu przedterminowych wyborów po referendum odwoławczym.
Kempf przyznaje, że jego doświadczenie samorządowe mogłoby okazać się przydatne: - Trudno dziś widzieć siebie albo kogokolwiek w tej roli, bo tak naprawdę nie wiemy jeszcze dokładnie, jakie zadania będzie miał komisarz. Jeśli jednak taka propozycja padnie, trudno sobie wyobrazić odmowę premierowi. Potrzebne będzie doświadczenie i spojrzenie nieco z zewnątrz. A moje doświadczenie związane z pracą w samorządzie, także krakowskim, jest dość duże.
Są oficjalne wyniki krakowskiego referendum. Prezydent odwołany, Rada Miasta zostaje
W krakowskim referendum wzięło udział 29,99 proc. osób uprawnionych. Liczba oddanych ważnych kart przekroczyła wymagany ustawowo próg, co oznacza, że referendum w tej sprawie jest ważne. Ponieważ większość ważnych głosów oddano za odwołaniem, wynik referendum jest rozstrzygający. Zgodnie z obowiązującymi przepisami, mandat Prezydenta Miasta Krakowa wygasa z dniem ogłoszenia protokołu komisarza wyborczego w Wojewódzkim Dzienniku Urzędowym.