Krakowskie ule stanęły na dachach miejskich instytucji w połowie lipca. Młode pszczoły rozwijały się pod okiem wykwalifikowanych pszczelarzy, którzy rozpoczęli już zbiórkę miodu.
Posłuchaj materiału Teresy Gut
- Z pasieki mamy piękny widok na Kraków. Pszczoły pracują. Teraz kwitnie nawłoć. Jest dużo pyłku a pszczoły lubią ten pyłek. Musimy sprawdzić czy jest miodek. Jak jest to musimy go wybrać - mówi pszczelarz Tadeusz Dudek, który opiekuje się pasieką na dachu Urzędu Miasta Krakowa przy ul. Wielickiej
Tadeusz Dudek ocenia, że zbiory w tym roku nie będą wielkie. Z pierwszego ula udało się zabrać około 5 litrów miodu. "Jak na trzy plastry jest to dużo. Jak na cały ul to nie jest to wielka ilość. Są jednak trudne warunki pogodowe. Życzyłbym sobie zatem, żeby z każdego ula był taki zbiór. Pszczoły pracują jak mogą, ale mają niewielkie szanse. Pora im nie sprzyja do zbioru ogromnej ilości nektaru i pyłku" - mówi.
W zimie pszczoły będą podkarmiane syropem cukrowym. "To jest konieczne. Coś im zabraliśmy w lecie, teraz w zimie trzeba coś im dać, żeby miały co jeść. Inaczej nie przeżyją. Zimę na małej ilości pokarmu jeszcze przeżyją, ale wiosną - gdy zaczynają się rozwijać - mocno odczuwają brak pokarmu" - dodaje pszczelarz.
Zebrany miód nawłociowy zostanie odwirowany i rozlany do małych słoiczków. Będzie można go spróbować na krakowskim miodobraniu, które odbędzie się w pierwszych dniach września na placu Wolnica.
(Teresa Gut/ko)