Małopolska Rada Pielęgniarek i Położnych krytykuje wczorajszą wypowiedź Marka Sowy dla Radia Kraków.
Marszałek województwa powiedział między innymi, że pielęgniarki ze szpitala imienia Babińskiego w Krakowie zarabiają więcej niż ich koleżanki w innych szpitalach a żądania protestujących są nierealne. "Na tle innych placówek, w szpitalu Babińskiego zarobki nie są złe" - mówił marszałek Sowa. Według niego pielęgniarki w szpitalu zarabiają średnio ponad 3300 złotych.
Rada Pielęgniarek w przesłanym do naszego radia oświadczeniu pisze, że wypowiedź Marka Sowy przyjmuje z niemiłym zdziwieniem. Zarzuca marszałkowi Małopolski, że nie dostrzega wyjątkowej roli pielęgniarki w szpitalu psychiatrycznym. Zdaniem rady, pielęgniarki często ryzykują swoim zdrowiem w kontaktach z niebezpiecznymi pacjentami. Rada ma również żal do Marka Sowy, że nie znalazł czasu na spotkanie z protestującymi.
Strajk w szpitalu rozpoczął się 9 maja a od wtorku trwa tam głodówka. Szpitalni związkowcy nie zgadzają się na reorganizację placówki, żądają też podwyżek płac. Dyrekcja odpowiada, że na podwyżki nie ma pieniędzy i przekonuje, że zmiany są konieczne. Władze szpitala chcą między innymi wyłączyć z jego struktury pracowników kuchni i sprzątaczy.
Konflikt w szpitalu trwa od dawna. Na początku maja związkowcy oflagowali budynek i pikietowali budynek dyrekcji. Od wtorku ośmioro pracowników prowadzi rotacyjną głodówkę.
( Tomasz Müller/jp)