Ponad 700 tysięcy wydał szpital i starostwo w Oświęcimiu na nowy agregat. Dzięki niemu w placówce ma być bezpieczniej.
"Stare urządzenie nie gwarantowało bezpieczeństwa pacjentów. Jeżeli pacjent był na stole operacyjnym, kiedy zabrakło prądu, był problem" - przyznaje Sabina Bigos-Jaworowska dyrektor szpitala.
Kilka lat temu z powodu awarii agregatu omal nie doszło do ewakuacji szpitala. Do tej pory także na oddziale psychiatrii w przypadku jakiejkolwiek awarii personel pracował przy świeczkach. Teraz takie sytuacje już się nie powtórzą.