W piątek odbyła się w Krakowie rowerowa masa krytyczna. Przejazd wzbudził wiele kontrowersji z uwagi na termin i trasę. Rowerzyści chcieli przejechać m. in. aleją 29 listopada, w pobliżu Cmentarza Rakowickiego. Zdaniem organizatorów pojawiło się 45 osób, choć miało być 100. Tuż przed wyjazdem podzielili się na grupy i pojechali zmienioną trasą, w kierunku urzędu miasta w Nowej Hucie, na osiedlu Zgody. "Symbolicznie zaprotestujemy tam przeciwko nielegalnej decyzji urzędu miasta" - mówił przed startem Łukasz Dudziński, organizator.
W budynku urzędu na osiedlu Zgody mieści się Wydział Bezpieczeństwa i Zarządzania Kryzysowego, który nie przyjął zgłoszenia rowerzystów dotyczącego organizacji zgromadzenia publicznego. Organizatorzy odwołali się i sprawa toczy się w sądzie.
Masą krytyczną rowerzyści chcą walczyć o budowę ścieżek rowerowych, a podczas piątkowego przejazdu dodatkowo planowali wręczać napotkanym rowerzystom światełka rowerowe. Piątkowa masa krytyczna była bowiem "Świetlaną masą krytyczną". Rowerzyści chcieli skupić się także na tematyce poprawnego oświetlenia roweru.
A. Ratusznik
Przypominamy: Urzędnicy odrzucili wniosek organizatora. Rowerzyści i tak pojadą