O godzinę dłużej - przynajmniej - potrwają prace na alejach Słowackiego. Nie o 15 a o 16 robotnicy zakończą naprawianie kanalizacji. Ekipy remontowe zajmują dwa pasy ruchu, przejeżdżać można tylko skrajnym lewym. Teraz trwa układanie nawierzchni asfaltowej, miejskie wodociągi zapewniają, że około godziny 16 ruch będzie się odbywał w tym miejscu już bez przeszkód. Światła na skrzyżowaniu z ul. Mazowiecką wyłączono, ruchem kieruje policja.
W czwartek rano korek ciągnął się przez sześć kilometrów od alei Słowackiego aż po podkrakowskie Węgrzce. Wszystko z powodu groźnej awarii kanalizacji grążącej zapadnięciem się jezdni i wyłączenia dwóch pasów ruchu.
Teraz pracownicy wodociągów zajmują część al. Słowackiego, co wciąż generuje spory zator. Prace nad naprawą kanału zostaną wznowione nocą.
"Sytuacje takie jak czwartkowy paraliż komunikacyjny w Krakowie są na razie nie do przeskoczenia" - komentuje Bartosz Piłat z Zarządu Transportu Publicznego w Krakowie. Jak tłumaczy urzędnik, dopóki nie powstanie trzecia obwodnica miasta - w tym kontrowersyjna Trasa Łagiewnicka, najmniejsza awaria albo remont na Alejach będzie powodował podobne korki.
W godzinach szczytu alejami przejeżdża około 40 tysięcy samochodów na godzinę. W wakacje właśnie w ciągu tej trasy planowany jest kilkutygodniowy remont skrzyżowania z ulicami Karmelicką i Królewską. Już teraz wiadomo, że spowoduje to utrudnienia.
Kolejne planowane remonty to odnowienie buspasów między placem Inwalidów a Kleparzem. Nie zdecydowano jednak jeszcze jak zostanie wtedy zorganizowany ruch w tym rejonie.
RK, Katarzyna Maciejczyk/ko