W czasie społecznej kwarantanny zastała nas wiosna. Na razie można ją podziwiać przez okno lub w drodze do sklepu. Tymczasem za zamkniętymi bramami Ogrodu Botanicznego w Krakowie kwitną kolejne rośliny.
Posłuchaj rozmowy z Elżbietą Nowotarską z Ogrodu Botanicznego
Ogród Botaniczny w Krakowie jest zamknięty dla zwiedzających do odwołania. Z powodu epidemii koronawirusa nie został otwarty po zimowej przerwie. Jednak ogrodnicy pracują cały czas, bo maj to miesiąc, gdy większość kwiatów i drzew kwitnie. - My nie możemy pielęgnować roślin on-line. Przychodzimy do pracy i zanim zajmiemy się zwoimi obowiązkami, czy to naukowymi, czy biurowych, podlewamy ogród. Kiedy nastąpi otwarcie ogrodu, chcemy aby wszyscy byli zadowoleni, że Ogród przetrwał, a rośliny kwitną i są zadbane - mówi nam Elżbieta Nowotarska, botaniczka krakowksiego Ogrodu.
Okazuje się, że brak zwiedzających pozytywnie wpłynął na rośliny. W sezonie turystycznym, w weekendy Ogród Botaniczny odwiedza nawet kilka tysiecy osób. Tej wiosny przyrodzie nikt nie przeszkadzał. - Wszystko się uspokoiło. Drzewa, które co roku się budzą, jak gdyby odpoczęły trochę. Są jak gdyby spokojniejsze, ale równocześnie pokazują to nieprawdopodobne swoje piękno, czy je ktoś podziwia, czy nie. One są same dla siebie piękne i myślę, że to jest taka dobra lekcja dla nas - opisuje sytuację w ogrodzie Nowotarska.
W krakowskim Ogrodzie przekwitają juz tulipany, ale kwitną kolorowe bratki, judaszowiec i rośliny naskalne. - Przez to, że dni sa upalne, a noce chłodne mamy nakładanie się kwitnienia pewnych roślin - tłumaczy ekspertka - Hiacynty i tulipany kończą kwitnienie. A już kwitną judaszowiec, bzy, azalie, rododendrony - dodaje.
(Teresa Gut/łk)