Kwitną i zielenią się tak jak 500 lat temu. Ogrody wawelskie po kilkunastu latach prac rekonstrukcyjnych odzyskały dawny blask. Pachnący tymianek, mieniąca się na fioletowo szałwia i dojrzewające winogrona - to m.in. one zdobią alejki po których w XVI wieku chodziła królowa Bona.
Posłuchaj materiału Kingi Kality
Zgodnie z historycznymi źródłami w ogrodach dominują zioła i winorośle.
- Fragmenty ogrodów rzeczywiście odtworzono po śladach archeologicznych do postaci sprzed 500 lat - powiedział w rozmowie z Radiem Kraków profesor Marcin Fabiański, dyrektor Zamku Wawelskiego. - To były ogrody ziołowe, dosłownie niewielkie skrawki. Mieszczą się między fasadą Zamku a murami obronnymi.
Turyści muszą jeszcze poczekać do wiosny ze spacerami po królewskich ogrodach. Do zakończenia prac konserwatorskich w tej części zamku będą niedostępne dla zwiedzających.
Przypominamy: Rewitalizacja ogrodów na Wawelu
(Kinga Kalita/ew)