Z wody mieszkańcy będą mogli jednak skorzystać dopiero na wiosnę, kiedy temperatury w pełni pozwolą na uruchomienie pitnika. W tym momencie, przy kolejnych zapowiadanych zmianach w pogodzie i fali mrozu, mogłoby to zagrozić hydraulice instalacji.
O powstanie kolejnego zdroju wodnego na Kazimierzu zabiegali sami mieszkańcy, wnosząc propozycję zadania do budżetu obywatelskiego, a później licznie oddając głosy na projekt „Napij się na zdrowie! Poidełko miejskie”. Z uwagi na pandemiczne obostrzenia i obowiązujące zalecenia służb sanitarnych, budowa pitnika została wstrzymana do ubiegłego roku i właśnie się zakończyła.
Pitnik został dobrany tak, by był łatwo dostępny dla dzieci, osób z niepełnosprawnością oraz by umożliwiał zaczerpnięcie wody do własnej butelki, czy napojenie czworonoga.