Leczenie przewlekłej anginy czy astmy nie w przychodni a pod ziemią. Kopalnia soli w Wieliczce uruchomiła 2 nowe komory, w których pacjenci mogą ćwiczyć i wypoczywać, a przy tym inhalować się. Nowe pomieszczenia znajdują się na głębokości 135 metrów i jest w nich zaledwie 10 stopni - to dzięki temu panuje tam sprzyjający kuracjuszom z chorobami gardła mikroklimat.
Posłuchaj relacji Kingi Kality
W pochodzącej z lat 30. XIX w. komorze Smok skorzystać będzie można skorzystać z kinezyterapii oraz specjalnych zabiegów inhalacyjnych. Komora Feliksa Boczkowskiego natomiast będzie służyła jako sala wypoczynkowa i edukacyjna. Powstała ona na początku XX wieku, gdy w Wieliczce zaczęto pozyskiwać solankę do warzelni. To po rozpuszczeniu soli wodą powstawały właśnie malownicze komory.
- To nie jest obszar w trasie turystycznej. To specjalny kompleks przeznaczony wyłącznie dla pacjentów uzdrowiska - powiedziała w rozmowie z Radiem Kraków Magdalena Paciorek, lekarz z uzdrowiska w Wieliczce - Mogą tu się leczyć pacjenci głównie ze schorzeniami dróg oddechowych.
Nowe inwestycje kosztowały około 6 milionów złotych. Pierwsi pacjenci będą mogli leczyć się w nowych komorach jeszcze w tym miesiącu. Za kurację pod ziemią możemy zapłacić z własnej kieszeni, ale też refunduje ją NFZ.
W grudniu ubiegłego roku solanka pochodząca z wielickiej kopalni otrzymała świadectwo potwierdzające jej lecznicze właściwości. Jako lecznicza woda mineralna zostanie użyta do inhalacji w powstającej właśnie na powierzchni tężni solankowej . To będzie największy tego typu obiekt na południu Polski. Pierwsi kuracjusze skorzystają z niej jesienią 2014 roku.
Zobacz też: Tężnia w Wieliczce największą na południu Polski
(Kinga Kalita/ mat. prasowe/ew)