Mieszkańcy Krakowa nie będą już musieli jeździć do Wieliczki, żeby oddychać czystym, solankowym powietrzem. W Nowej Hucie powstaje pierwsza tężnia solankowa. Jest to budowla wykonana z drzewa modrzewiowego, a pomiędzy żebra konstrukcji umieszcza się gałęzie tarniny. Na to wylewa się solankę, która jak bryza unosi się nad tężnią i ma oczyszczać powietrze.
Posłuchaj materiału Dominiki Baraniec
"Solanka z niecki będzie transportowana specjalnymi rynnami, rozprowadzana po ścianach z tarniny. Te są nachylone pod kątem, dzięki temu solanka będzie rozbijana o gałęzie tarniny" - wyjaśnia Zbigniew Gorzałczany, kierownik budowy.
Wokół tężni powstanie specjalna mała architektura. "Będzie to wyglądało trochę jak w uzdrowiskach. Będzie gdzie usiąść, żeby odpocząć i wdychać solankę" - zapewnia Piotr Kempf z Zarządu Zieleni Miejskiej.
Mieszkańcom Nowej Huty pomysł się podoba, bo jak mówią - w końcu odetchną czystym powietrzem. "W tym klimacie krakowskim, w jakim żyjemy, to dobre rozwiązanie. Będziemy tu przychodzić" - podkreślają mieszkańcy w rozmowie z reporterką Radia Kraków. "Każda tężnia jest pozytywna, niezależnie od swojej wielkości. Wykorzystujemy solanki, wody o mineralizacji przynajmniej 35g/dm3. To duże stężenie soli mineralnych w wodzie. To oddziaływanie będzie większe i lepsze jak nad morzem, bo nasze Morze Bałtyckie nie jest solanką" - dodaje Lucyna Rajchel z Akademii Górniczo-Hutniczej w Krakowie.
Dyrektor Zarządu Zieleni Miejskiej ocenia, że Nowa Huta faktycznie zmienia się w krakowski zdrój. "W zeszłorocznym budżecie obywatelskim wygrał projekt jeszcze jednej tężni, tym razem na łąkach Nowohuckich, w okolicach NCK. Mamy nadzieję, że krakowianie się do tego pomysłu przekonają. To miejsce, którego do tej pory nie mieliśmy w Krakowie" - mówi Radiu Kraków Piotr Kempf.
Tężnia solankowa, którą odwiedziła nasza reporterka, powstaje nad Zalewem Nowohuckim i będzie można z niej korzystać już w maju.
(Dominika Baraniec/ew)