"Życie prywatne esesmanów w Auschwitz" to nowa publikacja oświęcimskiego muzeum. W książce sportretowano 22 oprawców z Auschwitz: od komendanta obozu, po szoferów i wartowników. Autorkami relacji są mieszkanki Oświęcimia, które podczas wojny pracowały w domach oficerów SS.
Książka jest spojrzeniem na sprawców zbrodni popełnionych w obozie Auschwitz z zaskakującej perspektywy. Zawiera wybór relacji młodziutkich Polek, które podczas wojny pracowały przymusowo w domach oficerów i podoficerów SS z załogi niemieckiego nazistowskiego obozu koncentracyjnego Auschwitz.
fot. Muzeum Auschwitz
Autorkami relacji — barwnych opisów życia rodzinnego oraz stosunków panujących w domach esesmanów — są mieszkanki Oświęcimia, które jako nastolatki pracowały w domach oficerów SS . Zgodnie z obowiązującym wówczas nazistowskim prawem młodzież po ukończeniu 14 lat była zobligowana do wykonywania wskazanej przez władze okupacyjne pracy.
„Dziewczyny w tym wieku kierowano więc do rodzin miejscowych Niemców, w tym przede wszystkim oficerów i podoficerów SS z załogi obozu, u których prały, gotowały, robiły zakupy, szorowały podłogi i zajmowały się dziećmi” - zauważył Piotr Setkiewicz.
W książce znalazły się też prywatne fotografie esesmanów, ich żon i dzieci . Zamieszczono w niej też niemieckie plany budowlane domów, w których zamieszkiwali esesmani, w tym dokładny opis domu komendanta Hoessa ze szczegółowym opisem mebli i wyposażenia.
Publikacja dostępna jest w księgarni internetowej Muzeum Auschwitz oraz w punktach sprzedaży na terenie muzeum.
(Marek Mędela)