60 urządzeń, które transportują metalową kulkę - tak wygląda eksperyment łańcuchowy. Chodzi o to, aby ta mała piłeczka podążała od pierwszej do ostatniej maszyny bez zatrzymania. Każdy ze sprzętów musi też wykorzystać jak najwięcej zjawisk fizycznych a do tego przyciągać uwagę niestandardowa konstrukcją. Doświadczenie podziwiali dziś krakowianie w hali Wiały przy Reymonta.
Posłuchaj uczestników eksperymentu
Zachwycało nie tylko działanie, ale też to, z czego urządzenia były zrobione. Stare rurki, listewki, doniczki, a nawet słoiki po oliwkach i balony - mimo, że były to zwyczajne przedmioty, to wszystko wyglądało bardzo niezwyczajnie.
W pomysłowości ścigali się uczestnicy z całej Polski - uczniowie, studenci, a nawet ekipy rodzinne.