Zespół Krakowskiego Pogotowia przez ponad pół godziny prowadził resuscytację w bardzo trudnych warunkach, w ciasnej piwnicy, bez światła. Udało się uratowac życie chorego.
Po południu zespół karetki otrzymał wezwanie do umierającego mężczyzny. Na miejscu okazało się, że pacjent znajduje się w ciasnej ziemiance. Trzech ratowników prowadziło tam skomplikowaną akcję reanimacyjną, w bardzo trudnych warunkach, jako jedyne źródło światła mając latarki czołowe. Gdy już udało się przywrócić funkcje życiowe, pojawił się problem z wyniesieniem pacjenta z piwniczki, ponieważ nie było tam nawet schodów. Do pomocy wezwano straż pożarną, a do transportu trzeba było użyć lin. Chory został odwieziony do szpitala.