Wciąż nie znaleziono defektoskopu zawierającego promieniotwórczy selen, który zaginął w Nowej Hucie. W nocy z 21 na 22 marca firma prowadząca prace przy budowie drogi S7 zauważyła zniknięcie urządzenia do wykrywania wad i uszkodzeń w materiałach budowlanych. Kilka dni później, 24 marca policja zatrzymała mężczyznę odpowiedzialnego za pilnowanie defektoskopu. 33-latek usłyszał zarzuty w związku z nieodpowiednim postępowaniem z materiałem promieniotwórczym. Firma, do której należy urządzenie, wyznaczyła nagrodę w wysokości 5 tysięcy złotych za jego znalezienie.
Działania policji i straży pożarnej wspiera Państwowa Agencja Atomistyki. Służby ostrzegają, by pod żadnym pozorem nie otwierać ani nie rozcinać defektoskopu. Nawet krótkotrwały kontakt z nieosłoniętym źródłem promieniotwórczym, znajdującym się w jego wnętrzu, może stanowić poważne i bezpośrednie zagrożenie dla życia i zdrowia człowieka.
Wszelkie informacje dotyczące urządzenia można zgłaszać pod numery alarmowe 112 oraz do instytucji odpowiedzialnych za zarządzanie kryzysowe i bezpieczeństwo.