Wtorek, 27 paź -1 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Nie żyje profesor Jerzy Vetulani

W wieku 81 lat zmarł profesor Jerzy Vetulani - znany krakowski neurobiolog i biochemik. Profesor został potrącony przez samochód 2 marca. Od tego czasu przebywał w jednym z krakowskich szpitali, jego stan był bardzo ciężki. Miał liczne obrażenie wewnętrzne.

Nie żyje profesor Jerzy Vetulani
fot: RK

Do wypadku doszło 2 marca na przejściu dla pieszych na ulicy Balickiej w Krakowie. Profesor wracał do domu. Sprawca wypadku, 32-letni kierowca dostawczego volkswagena, zatrzymał się i wezwał pomoc.

Vetulani był neurobiologiem i biochemikiem, zawodowo do końca życia związany z Instytutem Farmakologii PAN, gdzie przez wiele lat kierował Zakładem Biochemii Mózgu. Był członkiem Polskiej Akademii Nauk i Polskiej Akademii Umiejętności.

W latach 70. pracował na Vanderbilt University w Stanach Zjednoczonych. Tam zasłynął badaniami nad mechanizmem działania leków przeciwdepresyjnych. W 1983 otrzymał Międzynarodową Nagrodę Anna Monika. Był jednym z najczęściej cytowanych naukowców polskich w dziedzinie biomedycyny. Działał również na innych polach: w latach 50. XX wieku współtworzył kabaret Piwnica pod Baranami, gdzie występował jako konferansjer. Od 1980 roku działał w „Solidarności”.

W ostatnim czasie udzielał się przede wszystkim jako popularyzator nauki; na jego wykłady otwarte wygłaszane w różnych miastach Polski ściągały tłumy słuchaczy. Profesor był wciąż niezwykle aktywny, tylko na marzec miał zaplanowanych siedemnaście różnych wystąpień, w tym szczególnie wyczekiwany odczyt w ramach krakowskiego Tygodnia Mózgu.

Vetulani był znany jako zwolennik legalizacji marihuany i ogólnej depenalizacji narkotyków dla osób pełnoletnich, niejednokrotnie występował w mediach i aktywnie brał udział w debacie dotyczącej legalności substancji psychoaktywnych. Był ateistą, wyrażał liberalne poglądy na kwestie eutanazji, aborcji i poligamii. Sam siebie nazywał „błaznem” i uważał, że kluczowe dla jego intelektualnej niezależności było wyrobienie tzw. „wariackich papierów”, czyli łatki osoby, która może powiedzieć więcej niż inni, bo i tak uchodzi za „kontrowersyjną”. Był fanem muzyki Leonarda Cohena, czerwonego wina i odbywanych regularnie od lat 70. podróży do Rzymu, który znał niemal tak samo dobrze jak rodzinny Kraków. Za swoją dewizę życiową podawał słowa wypowiedziane przez Salvora Hardina, bohatera powieści Fundacja Isaaca Asmiova: „Niech nigdy zmysł moralny nie skłoni cię do podjęcia błędnej decyzji”.

Przeczytaj: Prof. Jerzy Vetulani: Dobrze jest mieć wyrobione tzw. "wariackie papiery"

Vetulani był także jednym ze współtwórców legendarnej Piwnicy pod Baranami. W 2002 r. startował w wyborach na prezydenta miasta Krakowa. Był powszechnie lubiany wśród studentów, m.in. za otwartość i duże poczucie humoru.

RK/PAP/ko

Posłuchaj wypowiedzi

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

  • Przez ponad 200 lat uważano go za kopię. Sensacyjne odkrycie na Wawelu

    Gabriela Koziara

Najnowsze

  • Złota Piłka: Kane zwycięzcą plebiscytu, wśród kobiet Pajor tylko za Putellas

  • Pierwsze w Polsce gniazdo szerszenia azjatyckiego zlikwidowane. Wiosną... będą kolejne

  • Urząd Miejski w Wojniczu już w nowej siedzibie. Przeprowadzka opóźniła się o kilka miesięcy

  • Wenecja 1 – odrestaurowana kamienica ze strefą wellness w Krakowie

  • Osada Czorsztyn odzyska blask. Ruszyła rewitalizacja zabytkowego kompleksu

  • Czy Europa wraca do najciemniejszych czasów XX wieku? Konstanty Gebert: „Powracają nastroje w innych kostiumach”