"Maja była wspaniałym człowiekiem – pełnym pasji, uśmiechu i niegasnącej energii. Zawsze gotowa wspierać innych, inspirować i pokonywać własne granice" - piszą znajomi z Labosport Polska, z którymi Maja Dębska była związana. Triathlonistka zginęła w wypadku drogowym 4 czerwca, jechała wtedy na rowerze.
4 czerwca Maja Dębska jechała na rowerze drogą powiatową w miejscowości Grabie. Próbując ominąć stojące na poboczu samochody, zjechała na przeciwległy pas jezdni i zderzyła się z nadjeżdżającym samochodem. Nie udało się jej uratować.
"Maja była wspaniałym człowiekiem – pełnym pasji, uśmiechu i niegasnącej energii. Zawsze gotowa wspierać innych, inspirować i pokonywać własne granice. Zginęła w wypadku, zbyt wcześnie, zbyt nagle, zostawiając po sobie pustkę, której nie da się wypełnić. Dziękujemy Ci, Maju, za każdy wspólny trening, każdy start, każdą chwilę. Na zawsze pozostaniesz częścią naszej sportowej rodziny. Łączymy się w bólu z rodziną i bliskimi Mai" - napisali znajomi Mai Dębskiej z firmy Labosport Polska, z którymi współpracowała.
Krakowianka była reprezentantką Polski w triathlonie, była też fizjoterapeutką. Miała 42 lata.