Mieszkaniec Małopolski musi jeszcze poczekać na decyzję sądu w sprawie zwrotu kosztów leczenia za granicą. Chodzi o pacjenta, który nie chcąc czekać w kolejce na operację zaćmy w Polsce - przeprowadził ją w Czechach. Sąd pierwszej instancji nakazał małopolskiemu NFZ wypłacenie mu prawie 4 tysięcy złotych. Sąd drugiej instancji wyrok ogłosi za dwa tygodnie.
Taką decyzją sądu zaskoczona jest pełnomocniczka pacjenta Justyna Prus.
- Spodziewałam się, że sąd przyjdzie na rozprawę z gotowym orzeczeniem - mówi Radiu Kraków Justyna Prus. - Ci pacjenci, którzy poddadzą się zabiegowi za granicą nie powinni mieć takich kłopotów jak mój klient. Należy złożyć oświadczenie, także o poniesionych kosztach i jeżeli taki zabieg jest refundowany, zgłosić się do funduszu po pieniądze.
Przypomnijmy, sąd pierwszej instancji uznał, że dyrektywa Unii Europejskiej obowiązuje w Polsce nawet jesli nie było do niej przepisów wykonawczych.
Czytaj: Józef Bereza z Krzeszowic wygrał wojnę z NFZ
(Kuba Niziński/ew)
Obserwuj autora na Twitterze: