Były anioły, diabły, turonie i kolędy. Z krakowskiej Rydlówki do centrum miasta przeszedł wczoraj tradycyjny pochód kolędowy. Przemarsz zakończył wspólny taniec i śpiew w Pałacu Krzysztofory przy Rynku Głównym.
Posłuchaj materiału
„Wreszcie nasze dzieci zobaczyły, jak można świętować z radością. Wiele słyszeliśmy o tej gwieździe, jeszcze od naszych rodziców, a teraz sami ją zobaczyliśmy. Jest piękna” – mówili uczestniczący w pochodzie mieszkańcy Krakowa.
Obowiązkowo trzeba było pogłaskać po rogach turoniach – by mieć obfitość i szczęście w przyszłym roku.
Pochód kolędowy z Rydlówki co roku organizuje Muzeum Krakowa.