Wtorek, 27 paź 8 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

"Moja córka została bez opieki!". Awantura i emocje w Uniwersyteckim Szpitalu Dziecięcym w Krakowie

Autor:  Elżbieta Raczyńska
Opracowanie:  Renata Radłowska
Źródło:  opracowanie własne
 Dołącz do czytelników  Obserwuj w Google News

"Moja córka została bez opieki. Żaden z dyrektorów do nas nie wyszedł! Pani nawet nie spojrzała nam w oczy!" - krzyczeli rodzice do rzeczniczki Uniwersyteckiego Szpitala Dziecięcego w Krakowie. O co chodzi? Rodzice małych pacjentów protestowali dziś (15 października) przed szpitalem, a powodem była likwidacja Oddziału Rekonstrukcji i Leczenia Oparzeń. Przekonują, że ich dzieci nie ma kto leczyć, zostały bez specjalistycznej pomocy.

"Moja córka została bez opieki!". Awantura i emocje w Uniwersyteckim Szpitalu Dziecięcym w Krakowie
Protest rodziców przez Uniwersyteckim Szpitalem Dziecięcym w Krakowie/ Fot. Elżbieta Raczyńska.

Posłuchaj protestujących rodziców.

Na oddziale leczone były dzieci z ciężkimi chorobami (deformacje czaszki, oparzenia). Kiedy miesiąc temu zamknięto oddział, rodzice zaczęli się martwić o dalsze leczenie i życie dzieci. Szpital zapewniał wtedy, że opieka medyczna będzie. Dziś rodzice alarmują, że operacje i zabiegi są odwoływane.
Na pikietę przed szpitalem przyszło kilkanaście osób:

Przez przypadek dowiedziałem się, że leczenie zostało przerwane. Syn potrzebuje zabiegów laserowych co sześć, siedem tygodni. Ostatnie były w maju. Dzisiaj mamy październik, a według sekretariatu te będą, ale nikt nie wie kiedy. Jedyna informacja w sprawie zabiegu otrzymałam, który miał być we wrześniu, to tak, że na oddziale nie będzie pani doktor Beaty Stanek. Nikt się z nami do tej pory nie skontaktował.


Niektórzy lekarze, według relacji rodziców, nie chcą podjąć się leczenia małych pacjentów, ponieważ nie mają doświadczenia, a sam proces jest skomplikowany. Matka jednego z dzieci, pani Paulina, opowiada, że lekarz przekazał jej, że ostatni raz spotkał się z podobnym przypadkiem medycznym 30 lat temu i po takiej przerwie nie podejmie się leczenia. Pani Paulina właśnie dostała informację, że jej córka nie będzie leczona w krakowskim szpitalu.

Rodzice mają nadzieję, że do kiedy do pracy wróci szefowa oddziału, doktor Beata Stanek (wraz z zespołem), sytuacja się zmieni. Przekonują, że to był znakomity zespół specjalistów.

Zmiany w Uniwersyteckim Szpitalu Dziecięcym w Krakowie. Rodzice zaniepokojeni

Elżbieta Raczyńska

"O tym nie będziemy tutaj dyskutować"


Stanowisko szpitala jest niezmiennie to samo. Jak czytamy w mailu do naszej redakcji: umowa o pracę została rozwiązana tylko z doktor Stanek, Oddział Rekonstrukcji i Leczenia Oparzeń nie został zlikwidowany, a połączony z Oddziałem Chirurgii Dziecięcej, pozostali lekarze nadal pracują w szpitalu.

To jednak nie satysfakcjonuje rodziców. Mówią, że kilka razy prosili dyrekcję o rozmowę, podczas której dowiedzą się, czy ktoś będzie leczył ich dzieci. Nie doczekali się, więc przyszli do szpitala i próbowali porozmawiać z dyrekcją. Szefostwa placówki nie było. Poszli więc do rzecznika prasowego i tu emocje sięgnęły zenitu - były krzyki i wyzwiska. Rodzice skrytykowali rzeczniczkę, że nie wyszła do nich i dziennikarzy.

Moja córka została bez opieki. Żaden z dyrektorów do nas nie wyszedł! Pani nawet nie wyszła do nas i nie spojrzała nam w oczy! Tyle mam pani do powiedzenia i życzę, żeby panią kiedyś to samo spotkało, co nas!

- mówili rozgoryczeni rodzice.

Do rodziców wyszedł w końcu Szymon Skoczeń, koordynator oddziału pediatrycznego (razem z prawnikiem). Powiedział, że wszyscy lekarze którzy pracowali na oddziale, oprócz doktor Stanek, dalej pracują w szpitalu.

Doktor Stanek złożyła wypowiedzenie, ale o tym nie będziemy tutaj dyskutować i tyle

- tłumaczył Skoczeń.

Rodzice przekonywali, że lekarze nie pojawiają się na oddziałach, złożyli wypowiedzenia lub są na urlopach. Doktor Skoczeń zapewniał, że opieka dla pacjentów jest. Co z córką pani Pauliny? Szpital ma "przyjrzeć się" sprawie. Rodzice zapowiadają, że będą interweniować u prezydenta Karola Nawrockiego i w resorcie zdrowia.

Komentarze

Najpopularniejsze

  • Prezydent Gibała zwolnił dyrektora ZIS. W tle ponad 300 tys. zł dla firmy PR

    Ola Sobczak

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • Nowy Sącz: Trzy przedszkola do likwidacji. Radni przegłosowali uchwały mimo protestów

  • Wisła Kraków przedłużyła kontrakty z czterema piłkarzami. Kluczowi obrońcy zostają przy Reymonta

  • Tomasz Siemieniec ostro o Cracovii: Nie widzę szans ani na wygranie derbów, ani na utrzymanie

  • Spór o UPA dzieli już nie tylko Polskę i Ukrainę. Ekspert wskazuje na przełom

  • Zamknięto dziki parking na krakowskich Bielanach. Miasto szuka rozwiązania

  • Odwołana rzeczniczka uczniów zabiera głos. "Dzień wcześniej dostałam prośbę od Łukasza Gibały"