To był spokojniejszy niż zwykle Sylwester w krakowskim schronisku dla bezdomnych zwierząt na ulicy Rybnej. Byliśmy przygotowani do wielu interwencji, ale na tle ubiegłych lat ten rok wypadł całkiem dobrze - mówił kierownik krakowskiego schroniska Szymon Ziemka.
Nie było zbyt wielu interwencji i przyjętych zwierząt - 12 wyjazdów interwencyjnych, kilkanaście przyjętych psów w Sylwestra i Nowy Rok, kilkanaście zgłoszeń zaginionych zwierząt i kilkanaście znalezionych.
Z dwunastu sylwestrowych uciekinierów, którzy trafili do krakowskiego schroniska w dniach 31 grudnia i 1 stycznia - większość wróciła już do właścicieli.
Martyna Masztalerz/bp