Kontrole, mandaty, wizyty w Straży Miejskiej - tak wygląda codzienność dwóch krakowskich mimów - "Śmierci" i "Diabła". Kilka dni temu Urząd Miasta nie przedłużył im pozwolenia na występowanie na rynku. Powodem miałyby być skargi mieszkańców na ich stroje. Jeden z członków komisji oceniających krakowskich artystów ulicznych stwierdził, że ich ubiór nie pasuje do powagi miejsca, jakim jest plac przed kościołem Mariackim.
Posłuchaj wypowiedzi krakowskich mimów - "Diabła" i "Złotej Damy"
Artyści przekonują, że jeśli miasto nie udzieli im pozwolenia, zorganizują protest w obronie "Śmierci" i "Diabła".