Miała być wielka blokada wjazdu na A4 z udziałem 100 osób - skończyło się na skromnej manifestacji. Tylko kilkanaście minut trwał protest mieszkańców okolic Podgórek Tynieckich w Krakowie. Sprzeciwiają się oni budowie w ich okolicach spopielarni zwłok. Budowa ruszyła kilka tygodni temu.
Mieszkańcy twierdzą, że spopielarnia zwłok może dodatkowo zanieczyścić powietrze w Krakowie. Pod budowę obiektu wycięto też kilka hektarów lasu. Mimo blokady stworzonej przez mieszkańców, policja dbała o to, by ruch odbywał się w miarę płynnie.
- Na ulicy Skotnickiej większych utrudnień nie powinno być - mówiła przed protestem w rozmowie z Radiem Kraków Katarzyna Cisło z małopolskiej policji. - W przypadku takich zgromadzeń, protestujący przechodzą przez parę minut po przejściu dla pieszych. Samochody zwykle są przepuszczane.
Jak dodaje Cisło, protest zabezpieczało kilkunastu policjantów.
(Karol Surówka/ew)