Wtorek, 27 paź 6 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Mieszkańcy Kazimierza protestują przeciwko kładce łączącej ich dzielnicę z Ludwinowem [ZDJĘCIA]

Mieszkańcy Kazimierza nie chcą kładki łączącej ich dzielnicę z Ludwinowem. Według nich inwestycja za ponad sto milionów złotych jest przepłacona, a także pogorszy ich jakość życia. Urzędnicy odpowiadają, że jest już za późno na wycofanie się z budowy, ale nie wykluczają poprawek w projekcie.

Fot. Ola Sobczak

Posłuchaj, co mówią protestujący

Mieszkańcy boją się, że budowa kładki spowoduje wycinkę drzew, a także dewastację bulwaru inflanckiego. Na transparentach, jakie przynieśli pod urząd miasta można było przeczytać hasła "bulwar to my", "chcemy żyć w cieniu klonów, a nie betonu".

"To kolejny przykład na to, że miasto nie konsultuje swoich działań z mieszkańcami" - komentuje radny Łukasz Maślona z Klubu Kraków dla Mieszkańców.

"Nie tak powinno być w dużym mieście, że ważne inwestycje infrastrukturalne są oprotestowywane, bo nie są maksymalnie dostosowane do potrzeb. To jest troszkę jak w przypadku centrum muzyki czy innych inwestycji: mieszkańcy swoje, prezydent swoje. Efekt jest taki, że publiczne pieniądze są wydawane, nawet te z budżetu centralnego, a znaczna część mieszkańców i tak jest niezadowolona"

- mówi Maślona.

Dyrektor Zarządu Inwestycji Miejskich Łukasz Szewczyk zapowiada, że podczas budowy kładki wycięte zostaną dwa drzewa, a trzecie zostanie przesadzone w inne miejsce. Zmieni się za to bulwar inflancki.

"Na części bulwaru inflanckiego pojawią się najazdy rowerowe i rampy, które zajmują pewną powierzchnię. Lokalizacja kładki i te najazdy były tak przeprojektowywane, aby ograniczyć do minimum kolizji z infrastrukturą podziemną. Jeśli chodzi o drzewa, zostało to tak wkomponowane, aby nie doprowadzić do większych uszczerbków niż te dwie sztuki"

- wyjaśnia Szewczyk.

Radny Grzegorz Stawowy z Platformy Obywatelskiej twierdzi, że teraz jest już za późno na wycofanie się z budowy kładki. Parę dni temu został wybrany wykonawca tej inwestycji.

"Jak słucham tego typu argumentów, zastanawiam się, o co chodzi w Krakowie. Przecież ta kładka w budżecie miasta wisi już chyba z sześć, może osiem lat. Albo konsultacje zawodzą, albo ludzie się nie interesują i dopiero jak wypływa sprawa, że na przykład jest przetarg rozstrzygnięty, zaczynają się interesować, bo to jest kolejny przykład na to, że pewne procesy wieloletnie dopiero na etapie finalizacji czy rozpoczęcia prac budowlanych budzą sprzeciw. Natomiast kładki nie uważam za niezbędną"

- komentuje Stawowy.

Według mieszkańców sam projekt kładki jest przestarzały - ma już siedemnaście lat i brakuje w nim rozwiązań dla osób niepełnosprawnych. 

"Postaramy się to zmienić" - odpowiada Łukasz Szewczyk z Zarządu Inwestycji Miejskich. "Potwierdzam, że część widokowa jest niedostępna, ale to nie oznacza, że ta kładka w ogóle jest niedostępna dla osób niepełnosprawnych. Zarówno od strony bulwaru wołyńskiego jak inflanckiego przejście i wszystkie elementy są dostosowane do potrzeb osób niepełnosprawnych. Wszystko, co jeszcze będzie możliwe do wprowadzenia na etapie realizacji, jeżeli takie pomysły po stronie projektanta i wykonawcy pojawią się, będziemy starali się na pewno zrealizować".

W październiku ma dojść do podpisania umowy z wykonawcą. Kładką łączącą Kazimierz z Ludwinowem przejdziemy najprawdopodobniej za ponad dwa lata.

Powiązane

  • Kładka Kazimierz-Ludwinów jeszcze nie powstała, a już budzi kontrowersje

  • Budowa kładki pieszo-rowerowej z Ludwinowa na Kazimierz nabiera realnych kształtów

    Radio Kraków

  • Wybrano ofertę w przetargu na kładkę pieszo-rowerową Kazimierz – Ludwinów

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • Sylwia Paszkowska z Radia Kraków wyróżniona podczas gali Lodołamacze 2026

  • Węzeł, który "wybacza" kierowcom. Duże zmiany na S7 przed Wszystkimi Świętymi

  • Ktoś chce potajemnie wywozić dzieci ze szkół? Absurdalna teoria wywołała panikę wśród rodziców

  • Bartosz Bocheńczak (Konfederacja): Mimo "wtopy" przy wyborach w Krakowie, wystartuję do Sejmu

  • OFICJALNIE | Kraków gospodarzem Mistrzostw Świata Kobiet Amp Futbol 2027!

  • Tarnów większy o sąsiednie miejscowości? Gmina Tarnów nie chce o tym słyszeć