Obydwa obiekty są zagrożone zabudową i w obydwu przypadkach mieszkańcy walczą o to, aby do tego nie doszło. Wydaje się, że presja miała sens, bo urzędnicy krakowskiego magistratu są gotowi do pozyskania tych terenów i do zagospodarowania ich zgodnie z wolą mieszkańców. Ta jest niezmienna. Chodzi o zieleń.
Posłuchaj rozmowy z wiceprezydent Krakowa ds. rowzoju miasta - Elżbietą Koterbą
Fort Bronowice i jego pełne zieleni tereny przyforteczne należą do Agencji Mienia Wojskowego. Władze AMW chcą wybudować w tym miejscu osiedle mieszkaniowe dla żołnierzy, co bardzo nie podoba się mieszkańcom, którzy woleliby w tym miejscu park. Przełom w sprawie rozpoczął się po niedawnym wyłożeniu projektu planu zagospodarowania przestrzennego.
- Obszar, który posiada AMW jest wskazany pod zieleń. Sytaucja wygląda tak, że Agencji pozostał niewielki skrawek, na którym jest możliwość zrealizowania jednego, niewielkiego budynku - wyjaśnia wiceprezydent ds. rozwoju miasta Elżbieta Koterba. Jej zdaniem w takim wypadku nie spełnia to oczekiwań Agencji. "Miasto chcąc pozyskać ten teren pod zieleń publiczną, będzie musiało znaleźć teren zamienny dla AMW, żeby ona mogła zrealizować swoje zamiary, czyli mieszkania dla żołnierzy" - mówi Koterba.
To informacja zaskakująca, bo to w zasadzie pierwszy taki sygnał ze strony miasta. "Dopiero gdy zobaczymy zamianę, będziemy mówić o przełomie. Bardzo się ucieszymy jak zostanie dokonana zmiana działek i przeznaczenie tego terenu pójdzie w kierunku terenu zielonego. Prawdziwą radość przeżyjemy jednak jak to się stanie" - uważa Monika Dębowska ze stowarzyszenia Zielone Bronowice, która wraz ze swoimi sąsiadami od lat walczy o to, aby fort nie został zalany betonem. Wymiana działek może do tego doprowadzić.
Czy właściciel terenu jest na to gotowy? "Ja cały czas podtrzymuję, że jestem w stanie taką inwestycję niskiej intensywności zrealizować z poszanowaniem zieleni i fortu na terenie przy ulicy Rydla. Jednak jeśli idziemy w kierunku zapisów miejscowego planu, które są niekorzystne dla Agencji, dopuszczamy możliowść zamiany, ale pod warunkiem, że w zamian otrzymamy nieruchomości, na których będziemy mogli ten cel zrealizować" - mówi Przemysław Wierzba, dyrektor krakowskiego oddziału AMW.
Gdyby to się udało, mieszkańcy Bronowic mieliby w końcu swój wymarzony park. Ofensywa urzędników rozpoczęła się także w przypadku innego fortu. "Chodzi o fort Luneta Warszawska. Zwróciliśmy się do właścicela o wykup tego terenu. W tym tygodniu mam spotkanie z właścicielem, który ma powiedzieć o swojej decyzji" - mówi Elżbieta Koterba.
Forty będące elementami Twierdzy Kraków, to z jednej strony wielki architektoniczny skarb, ale z drugiej przekleństwo władz miasta. Wiele z nich doprowadzono przez dekady do ruiny, kilka z nich udało się z powodzeniem zaadaptować, ale kilka nie dotrwało do naszych czasów. Uchronienie przed zabudową fortu Bronowice i fortu Luneta Warszawska byłoby małym zadośćuczynieniem, przede wszystkim dla mieszkańców.
Spotkanie w sprawie ewentualnego wykupu fortu Luneta Warszawska z rąk prywatnego właściciela ma odbyć się jeszcze w tym tygodniu. W najbliższym czasie mają odbyć się także pierwsze rozmowy w sprawie wymiany działek za fort Bronowice.
(Grzegorz Krzywak/ko)