Wtorek, 27 paź 9 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

„Miasto, które wyjechało” – o systemowym wykorzenianiu z tożsamości

Pokazany podczas 65. Krakowskiego Festiwalu Filmowego dokument Miasto, które wyjechało to opowieść o Hasankeyfie – starożytnym mieście skazanym przez tureckie władze na zalanie. Reżyserzy Natalia Pietsch i Grzegorz Piekarski ukazują losy jego mieszkańców. O władzy, pamięci i mechanizmach systemowego odbierania tożsamości rozmawia z twórcami Tadeusz Marek.

Posłuchaj rozmowy Tadeusza Marka z twórcami

Tadeusz Marek: Będziemy dziś rozmawiać o dotkliwym absurdzie. Także w wymiarze politycznym.

Natalia Pietsch: Początkowo nie zdawaliśmy sobie sprawy z politycznego wymiaru tej sytuacji. Pojechaliśmy do Hasankeyf zobaczyć miejsce o wielowiekowej historii, a odkryliśmy ukryty mechanizm tureckiego opresyjnego systemu. Choć z zewnątrz wygląda na modernizację – nowe miasto, czyste ulice – w rzeczywistości to przymus i wykluczenie. Kurdom i Arabom odebrano możliwość życia w zgodzie z tradycją.

Jak odkryliście tę historię? Jak zaczęła się wasza droga do tego filmu?

Grzegorz Piekarski: Zaczęło się od podróży i fascynacji regionem. Ale decydujący moment nadszedł, gdy usłyszeliśmy o planach stworzenia „turystyki podwodnej” – argument, że zabytki nie znikną, bo będzie można je oglądać pod wodą. To był przejaw groteski. Nawet prowadzono „na sucho” kursy nurkowania, zanim zalano miasto.

Co zobaczyliście, spotykając się z bohaterami, których ta historia dotyczy?

NP: To, co najbardziej mnie poruszyło, to ich godność. Nie mogli protestować – za opór groziło więzienie lub utrata nowego domu. A jednak znajdowali sposób, by zachować człowieczeństwo. Fryzjer, sprzątał swój zakład przed rozbiórką, bo chciał godnie przyjąć ostatnich klientów. Taka codzienna troska to cicha forma oporu.

GP: Rozmowy z mieszkańcami pokazały nam różnice, ale i podobieństwa do naszej rzeczywistości. Społeczność Hasankeyfu żyła tu i teraz, bez nadmiernego rozpamiętywania. To było piękne. Mimo to mechanizmy wykluczenia i represji przypominały te znane nam z historii, np. relacji polsko-żydowskich sprzed wojny.

Film pokazuje, jak system, nawet w białych rękawiczkach, może odebrać ludziom podmiotowość.

GP: To prawda. Nowe domy nie są przekazywane bezwarunkowo – mieszkańcy muszą „zasłużyć” na ich własność. To subtelny szantaż, który trudno dostrzec z zewnątrz. Z pozoru to cywilizacyjny awans, ale w rzeczywistości – sposób kontroli.

NP: Dla wielu to nie tylko zmiana miejsca, ale utrata sensu życia. Ojciec jednej z bohaterek był pasterzem – teraz siedzi bezczynnie, cierpi na depresję. Ludzie nie odnajdują się w jednakowych domach na nienazwanych ulicach. Starsze osoby wiążą chusty, by trafić do własnych drzwi. To miejsce stało się nieznośne.

Zatem to film nie tyle o zalanym mieście, co o utracie tożsamości.

GP: Zdecydowanie. Film nie jest tylko o zalaniu miasta – nie pokazujemy nawet zapory. To film o ludziach i o tym, jak władza wykorzystuje sytuację. Choć nie chcieliśmy robić filmu politycznego, nie da się tej polityki pominąć.

NP: To także opowieść o cichej walce. O tym, jak herbata z przyjacielem, uśmiech czy porządek w zakładzie fryzjerskim mogą być wyrazem oporu wobec odebranej tożsamości.

Pełnej rozmowy posłuchaj w podkaście.

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • Zaduszki Organowe 2026. Muzyczny maraton w krakowskich świątyniach

  • Ktoś wyłamał bariery na zamkniętym zjeździe z DK75 w Gnojniku. Drogowcy zawiadomili policję

  • Nocne utrudnienia na obwodnicy Brzeska. Kierowcy jadący w stronę Krakowa pojadą objazdem

  • Samochód dachował i leżał w polu. Pijanego kierowcę odnalazł policyjny pies

  • Duże zmiany na S-7 w krakowskich Mistrzejowicach. Już niedługo tędy pojadą kierowcy

  • ZUS w Suchej Beskidzkiej po modernizacji. Więcej miejsca i udogodnienia dla klientów