Dzięki interwencji mieszkańca nie doszło do tragedii. W Oświęcimiu przechodzień zatrzymał kompletnie pijaną kobietę.
31-letnia mieszkanka śląskiego Bierunia mając w organizmie ponad 3,5 promila, opiekowała się dwójką dzieci: 6-miesięcznym chłopcem i 3-letnią dziewczynką.
"Dzięki mężczyźnie, który zatrzymał kobietę i zadzwonił na policję, być może nie doszło do tragedii" - mówi Małgorzata Jurecka, rzeczniczka policji z Oświęcimia.
Kobieta usłyszała już zarzuty. Grozi jej do pięciu lat więzienia. O sprawie została już poinformowana opieka społeczna i sąd rodzinny w Tychach.
Posłuchaj wypowiedzi
( Marek Medela /dw)