Kilkaset osób przyszło w sobotę przed konsulat rosyjski w Krakowie, by wyrazić swój sprzeciw wobec interwencji zbrojnej na terenie Ukrainy.
Posłuchaj demonstrantów
"Akcja jest spontaniczną reakcją na wojskową agresję Rosji wobec Ukrainy. Nie minęło kilka tygodni od końca jednego dyktatora, a już pojawił się inny, całkiem obcy. Putin zaczął wprowadzać swój plan "B", który przypomina scenariusz osetyński. Dla obrony własnych obywateli Rosja wysłała wojska na pomoc . " - napisali na portalu społecznościowym organizatorzy pikiety.
Wśród manifestantów byli nie tylko Ukraińcy, ale też Polacy i Rosjanie. Mieli z sobą flagi i transparenty z napisami "Łapy precz od Ukrainy" i "NIE wojnie".
Początkowo miało to być milczące zgromadzenie, ale uczestnicy się na to nie zgodzili i postanowili głośno wyrazić swój sprzeciw.
Od soboty prezydent Rosji Władimir Putin ma prawo wydać rozkaz wkroczenia rosyjskiej armii na Ukrainę. Taką zgodę udzieliła mu rosyjska Rada Federacji.
Pikietę zabezpieczało kilkunastu policjantów.
Maciej Skowronek/ar