W Małopolsce ginie mniej samochodów, ale wzrasta przęstępczość narkotykowa. Tak wynika z ubiegłorocznych statystyk policyjnych.
Z policyjnych statystyk wynika, że liczba kradzieży aut nieznacznie spada. W roku 2011 było ich 850, a w ubiegłym o 20 mniej. "Grupy przestępcze chętniej zajmują się teraz handlem narkotykami niż kradzieżą samochodów" - tłumaczy Dariusz Nowak, rzecznik małopolskiej policji. Przybywa też przestępstw gospodarczych, bo oszustwa w białych rękawiczkach, podobnie zresztą jak handel narkotykami, coraz bardziej się opłaca.
Z 830 samochodów, które ukradziono w ubiegłym roku w regionie policji udało się odnaleźć około połowy. Dariusz Nowak tłumaczy, że skuteczność małopolskich mundurowych w odzyskiwaniu aut nie odbiega od średniej światowej. Ogólem stwierdzonych przestępstw w Małopolsce było w ubiegłym roku o prawie półtora tysiąca mniej niż w 2011. Oszustw gospodarczych odnotowano o 5% więcej niż rok wcześniej. Z kolei liczba oszustw kryminalnych spadła prawie o połowę - z 8,5 tys. do 4,5.
( Joanna Porębska /dw/jg)