Od wtorku na Dworcu Głównym w Krakowie związkowcy Przewozów Regionalnych organizują akcję rozdawania ulotek. Chcą w ten sposób zaprotestować przeciwko grupowym zwolnieniom, które planuje dyrekcja zakładu. Jeśli dyrekcja nie zmieni swojego podejścia, to związkowcy zapowiadają, że będzie strajk.
Małopolskie Przewozy tracą pasażerów, a więc i pieniądze , z powodu modernizacji linii kolejowych. Podróżni nie chcą jeździć pociągami, które wloką się po remontowanych torach.
Zobacz jak wyglądają ulotki rozdawane przez protestujących
Przypomnijmy, od 9 marca ma zniknąć między innymi połączenie z Nowego Sącza do Krynicy-Zdroju. Od początku lutego nie jeżdżą zaś pociągi z Krakowa na lotnisko w Balicach, ale tu powodem jest modernizacja torów. Najwięcej strat Przewozy Regionalne zanotowały na trasie Kraków - Tarnów, najpopularniejszej i przynoszącej do niedawna największe dochody. Podróżni przesiedli się do autobusów, bo te jeżdżą znacznie szybciej.
Sytuacja Przewozów może się jeszcze pogorszyć, bo w przyszłym roku zaczną działać konkurencyjne Koleje Małopolskie. Spółka powołana przez władze województwa ma sukcesywnie przejmować kolejne połączenia w regionie.
Spółka poprosiła władze województwa o wyższe dofinansowanie. Te jednak nie chcą się na zgodzić, bo twierdzą, że nie mają pieniędzy, i proponują stawkę identyczną jak w zeszłym roku. W efekcie Przewozy Regionalne muszą zlikwidować najbardziej nierentowne połączenia i zwolnić 250 pracowników. Ci, którzy odejdą dobrowolnie, mogą liczyć na odprawę w wysokości ośmiu miesięcznych pensji. Pozostali dostaną, w zależności od stażu pracy, od jednej do trzech wypłat.
Jak przekonuje Barbara Węgrzynek, rzecznik przewozów, pracownicy dostali ofertę dobrowolnego odejścia. [Posłuchaj: Majówka z Radiem Kraków w Wysowej Zdrój!