Łamią ręce, nogi, a nawet kręgosłup. To urazy, jakich dzieci najczęściej doznają podczas wakacji. Zdaniem lekarzy, liczba wypadków mogłaby być nawet o połowę mniejsza, gdyby rodzice zwracali większą uwagę na to, gdzie i jak dzieci się bawią.
Od początku lipca ratownicy ze stacji pogotowia ratunkowego w Krakowie i Tarnowie interweniowali ponad 220 razy do wypadków z udziałem dzieci. Jak przyznają ratownicy a potwierdzają lekarze z oddziału chirurgii dziecięcej tarnowskiego szpitala świętego Łukasza, dzieci najczęściej ulegają wypadkom na motocyklach, skuterach lub rowerach.
Tarnowski szpital od lipca pęka w szwach. Cały czas konieczne jest dostawianie łóżek, bo te, w które są na oddziale, nie wystarczają. Od początku wakacji na chirurgie dziecięcą w Tarnowie przyjęto ponad 270 małych pacjentów.
(Aleksandra Ratusznik/ko)