Uciekał przez teren dwóch województw, staranował blokadę i potrącił dwóch policjantów. Zatrzymały go dopiero strzały w opony. 40-letni obywatel Niemiec urządził sobie rajd po polskich drogach. Uciekał kradzionym samochodem - volkswagenem phaetonem.
Około godziny 11.00 dyżurny małopolskiej policji otrzymał informację, iż na teren województwa wjeżdża najprawdopodobniej kradziony samochód, za którym trwa pościg. Wcześniej kierujący volkswagenem potrącił w Gliwicach policjanta, który próbował go zatrzymać. Komendant komisariatu autostradowego szybko wytworzył tak zwany "sztuczny korek" przy bramkach poboru opłat, ale nawet to nie zatrzymało Niemca. Uciekinier przedarł się bokiem. Nie pomogły nawet dwa strzały oddane w opony samochodu. Auto z przestrzeloną oponą jechało dalej w kierunku Olkusza.
W miejscowości Nowa Wieś została ustawiona policyjna blokada, ale przestępca staranował ją i przy okazji potrącił kolejnego funkcjonariusza. Ucieczka zakończyła się w Bolesławiu koło Olkusza na kolejnej blokadzie. Tam policjanci oddali kolejne cztery strzały w opony, co ostatecznie zmisuło kierowcę do zatrzymania się. Ten nie zamierzał jednak łatwo oddać się w ręce policji. Zamknął się od środka i konieczne było wybicie szyby.
Policjanci ustalają teraz czy auto rzeczywiście było kradizone i co było powodem unikania kontroli przez prowadzącego volkswagena.
(małopolska policja/TVN24/-x-news.pl/ko)