Organizacja ruchu na ulicy Gzymsików powinna być zmieniona! - uważa jeden z mieszkańców krakowskiej Krowodrzy. Chodzi o strefę zamieszkania, która została ustanowiona tuż pod rozgłośnią Radia Kraków, na fragmencie zaledwie 150-metrowej uliczki łączącej ulicę Grottgera z Mazowiecką. Strefa ma przede wszystkim zapewniać bezpieczeństwo pieszym. Jednak zdaniem Mariana Curzydło, mieszkańca jednego z budynków przy ulicy Gzymsików, strefa zamieszkania jest tam niepotrzebna i wprowadza wyłącznie chaos komunikacyjny.
Mówią: mieszkaniec ulicy i przedstawiciel krakowskiego magistratu
„Nagle wychodzi na jezdnię pieszy, auto hamuje, pieszy staje. Właściwie nie wiadomo, kto zaraz ruszy. Do tego wprowadzono jeszcze kontraruch dla rowerzystów. Z dwóch stron mamy konflikt” – przekonuje w rozmowie z reporterką Radia Kraków jeden z mieszkańców.
Krakowski magistrat odpowiada:
Strefa zamieszkania została wprowadzona, by poprawić bezpieczeństwo pieszych. Chodnik na tej ulicy nie jest równomierny, piesi wchodzili na jezdnię. Dodatkowo wprowadziliśmy więc progi zwalniające
- wyjaśnia Michał Mikołajczyk z krakowskiego magistratu.
Jak dodaje - na razie nie ma planów, by zmieniać organizację ruchu na ulicy Gzymsików.
Strefa zamieszkania to obszar, w którym obowiązują szczególne przepisy ruchu drogowego mające chronić pieszych. Przykładowo - auta mogą poruszać się z prędkością maksymalną 20 kilometrów na godzinę.