Wtorek, 27 paź 0 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Krzysztof Globisz w Radiu Kraków: Reżyser Hytroś jest poetą

Wczoraj w ramach Krakowskiego Festiwalu Filmowego odbył się w krakowskiej AST specjalny pokaz filmu „Pieśń wieloryba”. Dokumentuje on pierwsze miesiące po udarze i wynikłej z niej afazji, w których Krzysztof Globisz powrócił do prowadzenia zajęć ze studentami. - To nie miał być portret „wielkiego aktora”. To miało być ukazanie wewnętrznego świata Krzysztofa – mówi reżyser. Żeby się to udało potrzebne było porozumienie między słowami, na poziomie drgnięcia powieki. Z bohaterami filmu: Krzysztofem Globiszem i Idą Trzcińską oraz z reżyserem Michałem Hytrosiem rozmawia Tadeusz Marek.

Krzysztof Globisz w Radiu Kraków: Reżyser Hytroś jest poetą
Fot.: Michał Łepecki

Posłuchaj rozmowy z Krzysztofem Globiszem, Michałem Hytrosiem i Idą Trzcińską

Tadeusz Marek: Duży temat… Jaki znalazłeś sposób na oswojenie go?

Michał Hytroś: Naszym założeniem od początku były dwie rzeczy. Pierwsza taka, którą ustaliliśmy z Krzysztofem już na pierwszym spotkaniu: nie opowiadamy o chorobie. Chcieliśmy także uniknąć zrobienia klasycznego filmu biograficznego o wielkim aktorze okraszonego jakąś hagiografią. Chcieliśmy opowiedzieć o świecie wewnętrznym Krzysztofa Globisza, o tym, co zostaje w nas, nawet kiedy te nowe bariery zaczynają nas ograniczać. A tam jest ten cały wszechświat.

Opowiadacie o (wszech)świecie wewnętrznym w taki sposób, w którym słowa nie są najważniejsze.

MH: Myślę, że to jest clue tego filmu. Opowiadamy pomiędzy słowami. Opowiadamy o tym, co w kropkach, przecinkach, co w tym niedopowiedzeniu. Tak, jak na zajęciach, które profesor Globisz prowadził ze studentami. Ci ludzie siadali przed mikrofonem, profesor siadał przed mikrofonem i znajdowali się w sytuacji bez słów. Zabrano im słowa i ich znaczenia. Zostawał jedynie dźwięk. I to właśnie tym dźwiękiem trzeba było opowiedzieć cały świat.

Fot. Michał Łepecki

Ido, opowiedz trochę o tych zajęciach. Co czuje młoda adeptka aktorstwa, która wybiera się na zajęcia z Krzysztofem Globiszem i wie, że będą to zajęci inne od wszystkich, w których uczestniczyła dotychczas?

Ogromny stres. Ogromny stres.

Pan profesor stresuje ludzi.

[śmiech]

Ida Trzcińska: To nawet nie chodzi o to, że konkretnie pan profesor stresuje ludzi. Chodzi o to, że spotyka się młody człowiek, który dopiero wchodzi w ten świat i o tym świecie marzył przez prawie całe swoje życie, od kiedy w ogóle pamięta cokolwiek z tego życia. Marzył o tym, żeby wejść w ten świat i spotyka się z legendą polskiego teatru, polskiego kina. I mało tego nie do końca może się z nią porozumieć. Wszyscy czuliśmy presję na początku: musimy dać radę.

Krzysztof Globisz: CI-SZEJ!

IT: Pan profesor mówi: „ciszej”. No właśnie i ja wszystko z tego „ciszej” muszę wyczytać wszystko. Bo tam znajduje się informacja nie tylko o tym, że mam mówić ciszej, tam jest bardzo dużo innych wymagań.

KG: GŁĘBIA.

IT: Tam jest cała głębia pod tym jednym słowem „ciszej”, jest cała głębia. I teraz żeby zrozumieć to i dogadać się na jakiejkolwiek płaszczyźnie jest wyzwaniem i dla profesora, i dla studenta, który jednocześnie chce zaimponować a potem się uczy się, że nie o to chodzi.

KG: NIE O TO CHODZI.

IT: Nie o to chodzi, aczkolwiek na początku wszyscy myślimy, że właśnie o to chodzi!

A z czego to były zajęcia?

IT: Z teatru Radiowego.

Fot.: Michał Łepecki

Michał, co z Tobą zostało po zrobieniu tego fimu?

MH: Nieprzespane noce. [śmiech] Szczerze mówiąc jakaś pustka, że to już koniec, mimo że te siedem lat było ciężkie, bo to było zmaganie się jednak z budżetem, z filmem, ze wszystkim. Ale w tym filmie też tak naprawdę jest jakaś opowieść o tym, że paradoksalnie koniec jest też tym nowym początkiem, jakimś nowym otwarciem. No i przede wszystkim zostali ze mną ludzie i to jest najpiękniejsze w dokumencie. Przyjaciele, nowa rodzina i to jest coś cudownego.

KG: Reżyser Hytroś jest wspaniałym poetą... i… i... nie wiem...

MH: Ja w tym nie wiem, chcę się znaleźć, a za poetę też dziękuję.

Fot.: Michał Łepecki

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

  • Przez ponad 200 lat uważano go za kopię. Sensacyjne odkrycie na Wawelu

    Gabriela Koziara

Najnowsze

  • Urząd Miejski w Wojniczu już w nowej siedzibie. Przeprowadzka opóźniła się o kilka miesięcy

  • Wenecja 1 – odrestaurowana kamienica ze strefą wellness w Krakowie

  • Osada Czorsztyn odzyska blask. Ruszyła rewitalizacja zabytkowego kompleksu

  • Czy Europa wraca do najciemniejszych czasów XX wieku? Konstanty Gebert: „Powracają nastroje w innych kostiumach”

  • Koniec z niebezpiecznym skrzyżowaniem w Zembrzycach? Powstanie rondo turbinowe

  • W Zakopanem wrze wokół obwodnicy. "Drogę będę miała pod salonem"