Na płycie lotniska Kraków Airport rozpoczęło pracę sześć nowych samochodów dla "marszałków", czyli kontrolerów naziemnego ruchu samolotów. Samochody są nie tylko nowe, ale też ekologiczne - hybrydowe. To nie jedyne ekologiczne rozwiązanie, które zastosowano na rozbudowującym się od kilku lat krakowskim porcie lotniczym.
Posłuchaj materiału Katarzyny Maciejczyk
"Samochody potrzebne są do przeprowadzania samolotów. Są charakterystycznie pomalowane, właśnie po to, by były widoczne w każdych warunkach dla załóg powietrznych. Samochody mają specjalistyczne wyposażenie, poczynając od radiostacji, która służy do komunikacji z pozostałymi służbami operującymi na lotnisku. Jest tam też skaner częstotliwości radiowych, który wykorzystujemy do nasłuchu korespondecji prowadzonej pomiędzy kontrolerem ruchu lotniczego a załogą - tłumaczy w rozmowie z Radiem Kraków Michał Farnaus, kierownik działu koordynatorów ruchu lotniczego i naziemnego.
"Chodzi też o komfort pracy naszych pracowników. Marszałkowie 90% czasu spędzają w tych samochodach. Podkreślamy i mam nadzieję, że jesteśmy z tego znani, że stawiamy na odpowiedzialność za pracownika, ekologię i ciągle poszukujemy innowacyjnych rozwiązań" - dodaje Radosław Włoszek, prezes Kraków Airport.
Lotnisko od kilku lat stawia na ekologiczne rozwiązania. "Na dachu terminala umieściliśmy zielone ogrody. Kładka, po której codziennie przechodzą pasażerowie przystosowuje się do temperatur na zewnątrz. Np. gdy jest bardzo ciepło, otwierają się boczne szyby, które zapobiegają zbytniemu nagrzewaniu się przejścia. Samochody hybrydowe są cichsze, zużywają mniej paliwa" - wymienia Monika Pabisek, rzecznik prasowy lotniska.
Wyłącznie elektryczny napęd mają natomiast wózki do przewozu bagażów. Nowe samochody dla marszałków kosztowały ponad 300 tysięcy złotych.
(Katarzyna Maciejczyk/ew)